Gigantyczna "kreatywna księgowość" w ostatnich latach rządów PO-PSL! Deficyt zmniejszali tylko na papierze, a długi kryli po funduszach celowych
wpis z dnia 19/08/2016

foto: KPRM (Flickr.com / CC 1.0)

Najnowszy raport NIK nie pozostawia złudzeń - w latach 2013-2015 rządzący naszym krajem na gigantyczną skalę uprawiali "kreatywną księgowość", a jawność i przejrzystość finansów publicznych pozostawiała wiele do życzenia. Manipulowano nawet przy tak kluczowych dla finansowej oceny państwa danych, jak wysokość dochodów/wydatków czy rozmiar długu publicznego. Tylko w samym 2014 roku ekipie Tuska udało się sztucznie ukryć ponad 28 mld zł deficytu finansów publicznych!
     

r e k l a m y


            

Dwa dokumenty przygotowane przez NIK ("Analiza wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2013 roku" oraz "O jawności i przejrzystości finansów publicznych") dobitnie pokazują ogrom patologii przy zarządzaniu finansami naszego państwa do jakiego dopuściła się ekipa PO-PSL. Kreatywna księgowość, której celem było sztuczne zmniejszenie deficytu finansów publicznych czy ukrycie długu, była stosowana na masową wręcz skalę. Sztucznie zaniżano wielkość wydatków poprzez transferowanie pieniędzy podatników do jednostek publicznych, które z przyczyn formalno-prawnych nie były zaliczane do sektora publicznego. Zadłużenie państwa "ukrywano" między innymi za pomocą "pożyczania" pieniędzy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS). W jaki sposób działał ten mechanizm? Otóż do 2009 roku rząd Tuska przekazywał do FUS (będącego finansowym zapleczem ZUS) dotację z pieniędzy podatników na wypłatę bieżących emerytur i rent. Problem w tym, że wspomniane dotacje zaliczały się do wydatków państwa i wpływały na wysokość deficytu budżetowego. Z uwagi na to, że każdego roku kwota dotacji do FUS była coraz większa (przez co rosła także dziura budżetowa), ekipa Tuska wpadła na "genialny" pomysł: oto zamiast dotacji będzie udzielać FUS-owi (ZUS) "pożyczek", które de facto nie będą musiały być spłacane. Niby drobna różnica, ale mająca kolosalne znaczenie dla metodologii wyliczania deficytu budżetowego oraz możliwości dalszego zadłużania naszego kraju. Pożyczki rządu dla FUS (ZUS) nie są bowiem zaliczane do wydatków państwa, a przez to nie powiększały deficytu budżetowego. Dzięki temu rząd mógł się wykazywać mniejszym deficytem (sztucznie zaniżonym), a w konsekwencji większą "zdolnością" do zaciągania nowych długów. 

Ponadto poważnym problemem było również przekazywanie zadań publicznych finansowanych wcześniej z budżetu państwa do innych jednostek sektora finansów publicznych lub nawet poza ten sektor, bez zapewnienia odpowiedniego finansowania. To powodowało konieczność zadłużania się przez te jednostki. Tak było na przykład z Krajowym Funduszem Drogowym, który odpowiada za finansowanie budowy dróg w Polsce. Okazuje się, że długi tej jednostki nie są wykazywane w oficjalnym długu publicznym.

W całym 2013 r. NIK zidentyfikował szereg działań, które miały wpływ na sztuczne obniżenie deficytu budżetu państwa aż o 31 mld zł. W roku kolejnym ekipie PO-PSL udało się "kreatywnie pomniejszyć" deficyt o ponad 28 mld zł.

Kontrolerzy NIK zauważyli przytomnie, że sztuczne zaniżanie deficytu sektora finansów publicznych oraz długu publicznego przez ekipę Donalda Tuska i Ewy Kopacz było niepokojącym zjawiskiem, gdyż wielkości te stanowią podstawę do dokonania przez społeczeństwo oceny sytuacji finansowej państwa. Powstaje pytanie - dlaczego nikt wówczas nie protestował, nie podnosił larum, że oto Tusk nam państwo niszczy od środka? Gdzie były wówczas salonowe media, dzisiejsi obrońcy praworządności i demokracji? Dlaczego milczeli?

 

Źródło: NIK o jawności i przejrzystości finansów publicznych (NIK.gov.pl)
Źródło: Analiza wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2013 roku (NIK.gov.pl)

wpis z dnia 19/08/2016

r e k l a m y


niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

 

  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP