Co za kpina! Rzepliński stanie na głowie, aby jeszcze przed końcem swojej kadencji orzec niekonstytucyjność nowej ustawy o TK. Inne sprawy mogą czekać latami
wpis z dnia 4/08/2016

foto: youtube.com

Bezczelność prezesa Rzeplińskiego sięga zenitu. Kiedy zagrożone są polityczne interesy reprezentowanej przez niego grupy zrobi wszystko, aby zebrać odpowiedni skład TK i w ekspresowym tempie wydać korzystny dla nich wyrok (ubiegłoroczną ustawę o TK uwalił w 19 dni). Gdy chodzi o interesy zwykłych ludzi (np. zgodność bankowego tytułu egzekucyjnego z Konstytucją), sędziowie TK potrzebują nieraz kilku lat (w przypadku BTE aż 902 dni) na wydanie odpowiedniego orzeczenia potwierdzającego niekonstytucyjność kwestionowanych przepisów...
           

r e k l a m y


            

Przypomnijmy - 19 listopada ubiegłego roku Sejm uchwalił przedstawioną przez PiS nowelizację ustawy o TK. Dzień później Senat nie wprowadził do niej poprawek, co pozwoliło prezydentowi Andrzejowi Dudzie złożyć pod nią swój podpis. Ustawa została opublikowana w dzienniku ustaw. Dokładnie 19 dni (!) później Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż zmiany proponowane przez PiS, które - co należy odnotować - uderzały w interesy poszczególnych sędziów z obecnego składu TK, są sprzeczne z Konstytucją.

Pod koniec lipca w parlamencie przegłosowano nową ustawę o TK, która w wielu aspektach przywraca regulacje obowiązujące przed zmianami dokonanymi przez Platformę Obywatelską (maj 2015 r.), a co najważniejsze - odblokowuje TK, gwarantuje publikację wyroków i pozwala na normalne funkcjonowanie tego sądu. Prezydent Duda podpisał tę ustawę 30 lipca, a 1 sierpnia pojawiła się ona w Dzienniku Ustaw. Niemal natychmiast została ona zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego przez Platformę Obywatelską, Nowoczesną i Rzecznika Praw Obywatelskich. Ciekawe ile dni będzie potrzebował prezes Rzepliński, aby swoje poglądy na temat tej ustawy przelać w treść trybunalskiego orzeczenia? Czy pobije rekord z grudnia ubiegłego roku (19 dni)?

W kontekście wspomnianych 19 dni warto zauważyć, że 24 października 2012 roku Sąd Rejonowy w Koninie postanowił zadać Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie o zgodność z Konstytucja zapisów Prawa Bankowego regulujących kwestie bankowego tytułu egzekucyjnego, które w uprzywilejowanej pozycji stawiały działające na terytorium naszego kraju banki. Co ciekawe - Trybunał uznał zapisy Prawa Bankowego dotyczące BTE za niekonstytucyjne. Problem w tym, że zrobił to dopiero wyrokiem z dnia 14 kwietnia 2015 roku, czyli po upływie 902 dni od chwili zadania pytania przez Sąd Rejonowy.

Jak widać, kiedy zagrożone są interesy poszczególnych sędziów bądź grup politycznych, które tych sędziów wybrały, Trybunał potrafił w ekspresowym tempie wydać wyrok. Kiedy jednak chodziło o interesy zwykłych ludzi, które zagrażały interesom banków, to Trybunał potrzebował aż 902 dni na wydanie wyroku potwierdzającego niekonstytucyjność kwestionowanych przepisów.

 

Zobacz także: Jak działa Trybunał Konstytucyjny (10murzynków)
Czytaj także: Rozpatrzenie sprawy w TK trwa ponad półtora roku. Eksperci: to stanowczo za długo (GazetaPrawna.pl)

Czytaj także: Nowa ustawa, sprzeciw opozycji. Co dalej ze sporem wokół TK? Przedstawiamy możliwe scenariusze (Wprost.pl)
Czytaj także: Trybunał Złamany (Interia.pl)

wpis z dnia 4/08/2016

       

r e k l a m y


niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

 

  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP