Idzie rewolucja, która zmiecie dotychczasowy ład geopolityczny świata. Czy polskie elity polityczne są na nią gotowe?
wpis z dnia 18/07/2016

foto: Gage Skidmore (Flickr.com / CC BY-SA 2.0) | kremlin.ru (Wikipedia / CC BY 4.0) | theglobalpanorama (Flickr.com / CC BY-SA 2.0)

Rządzący naszym krajem muszą sobie koniecznie uświadomić, że lada chwila na świecie dojdzie to gigantycznej wymiany politycznych elit. Zamiast patrzeć na to co sądzi i mówi ustępujący Obama, nie mający znaczenia Hollande czy tracąca poparcie społeczne Merkel, lepiej zawczasu nawiązać kontakty z Trumpem, Marie Le Pen czy z przedstawicielami niemieckiej prawicy. To oni będą bowiem decydować o losach świata w najbliższych latach i im szybciej się to zrozumie tym lepiej dla naszego kraju.
     

r e k l a m y


             

Jedno jest pewne - zwycięzcą całej serii wyborów prezydenckich / parlamentarnych do jakich niebawem dojdzie w USA, Francji czy Niemczech będzie... Władimir Putin. Wszystko wskazuje na to, że wybory w tych krajach wygrają przedstawiciele prawicy, którzy albo już mają świetne kontakty z Kremlem (np. Marie Le Pen, której polityczni oponenci zarzucają, że jest sponsorowana przez Putina), albo robią wiele aby takie kontakty ustanowić (np. przedstawiciele administracji Donalda Trumpa, którzy kilka tygodni temu polecieli do Moskwy, aby utworzyć ramy współpracy prawdopodobnego nowego prezydenta USA z administracją Władimira Putina). Efekt będzie taki, że od 2017 roku wszelkie sankcje wobec Rosji zostaną zniesione, a świat de facto uzna aneksję Krymu i okupację Donbasu. 

Jak w tych nowych okolicznościach poradzą sobie przedstawiciele polskich elit politycznych? Czy odpowiednio szybko wyczują zmieniający się kierunek geopolitycznego wiatru? Osobiście widzę trzy możliwe scenariusze: 

          

r e k l a m y


1) W pierwszym z nich polska administracja rządowa mniej lub bardziej oficjalnie nawiąże kontakty z administracją prawdopodobnych zwycięzców zachodnich elekcji. Wymaga to oczywiście pewnej elastyczności w prowadzeniu polityki zagranicznej (w tym także ocieplenia relacji na linii Warszawa - Moskwa). Polska mogłaby w takich okolicznościach wstępować jako naturalny lider regionu, kraj o największym potencjale i sile w tej części Europy. Takie ustawienie kontaktów może nam znacznie pomóc w przypadku zmaterializowania się sondażowych prognoz na Zachodzie. 

2) W scenariuszu numer dwa polska administracja do samego końca czeka na wyniki wyborów w USA, Francji czy Niemczech. Nasi dyplomaci nie podejmują żadnych uprzednich inicjatyw, których celem byłoby nawiązanie relacji ze zwycięzcami wyborów we wspomnianych krajach. W takich okolicznościach o wiele trudniej będzie nam jednak sprzedać nasz punkt widzenia w relacjach już oficjalnych (po wyborach). Nasze interesy będą miały niższy priorytet od interesów państw, których administracje "zaryzykowały" i podjęły kontakty z prawicowymi politykami zanim wygrali oni wybory w swoich krajach. 

3) W scenariuszu numer trzy polska administracja, nie dość że nie podejmuje żadnych wcześniejszych kontaktów z przedstawicielami opcji politycznych, którzy wygrywają wybory w USA, Francji i Niemczech, to jeszcze udaje, że nic się nie stało i dotychczasowy ład geopolityczny świata nie ulegnie zmianom. Taka dość "frajerska" postawa będzie oznaczała realną marginalizację naszego kraju na arenie międzynarodowej. Poza tym - twarde i niezmienne traktowanie Rosji jako "wroga nr 1" dla światowej polityki w momencie, gdy USA, Francja i Niemcy zaczną traktować Putina jako swojego dobrego przyjaciela i sojusznika w walce z ISIS, w dłuższej perspektywie nie będzie nam wróżyło nic dobrego. 

Najbliższe miesiące pokażą, który z tych - po krótce nakreślonych - scenariuszy stanie się udziałem polskiej dyplomacji. Jedno jest pewne - idzie rewolucja, która zmiecie dotychczasowy ład geopolityczny świata, a skala i szybkość wymiany zachodniego establishmentu będzie porównywalna tylko i wyłącznie z tym co działo się tuż po drugiej wojnie światowej. Oby nasze elity polityczne były czujne i nie przegapiły możliwości, jakie się z tym wiążą...

wpis z dnia 18/07/2016

 

POLUB / UDOSTĘPNIJ / SKOMENTUJ TEKST na

  

  

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

 

  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP