Dlaczego do ogólnopolskich TV jako "eksperci" ciągle zapraszani są agenci komunistycznych służb oraz członkowie KC PZPR?
wpis z dnia 11/05/2016

foto: screeny z youtube.com

Jeżeli po blisko 27 latach od rzekomego upadku komunizmu i powstania III RP w mediach mających zasięg ogólnopolski jako autorytet, moralista lub komentator bieżących wydarzeń występuje wysoki funkcjonariusz PZPR, agent komunistycznych służb lub oficer Ludowego Wojska Polskiego, to widać, jak bardzo coś poszło nie tak. I właśnie dlatego w naszym kraju wciąż jest potrzebna głęboka zmiana.
   

r e k l a m y


            

Pisałem już o tym kilka miesięcy temu, ale nie zaszkodzi powtórzyć - szczególnie, że agenci komunistycznych służb, milicjanci oraz wysocy członkowie PZPR nadal są stałymi gośćmi ogólnopolskich telewizji (wyjątek w tej mierze stanowi jedynie TVP). Odpowiedź na pytanie dlaczego po blisko 27 latach od rzekomego upadku komunizmu są oni wciąż zapraszani do TV i traktowani tam jako autorytety, moraliści lub komentatorzy bieżących wydarzeń jest bardzo prosta. III RP została stworzona przede wszystkim dla ich wygody i bezpieczeństwa. To oni, po 1989 roku, przejęli kontrolę nad biznesem i mediami. To oni zasiadali w zarządach spółek wydzielanych z majątku upadającego PRL. To oni kierowali nowopowstałymi bankami komercyjnymi, które zostały wyodrębnione z NBP. To ludzie powiązani z PZPR i ustrojem "demokracji ludowej" decydowali o kształcie i kierunkach rozwoju III RP. Pod tym względem porozumienie zawarte najpierw w Magdalence, a później przy okrągłym stole nie przyniosło dla zwykłych Polaków żadnego pożytku. 

Stworzono iluzję, jakoby wielkim sukcesem porozumienia pomiędzy przedstawicielami reżimu PRL oraz części "umiarkowanej" opozycji powiązanej różnymi koligacjami z PRL (Michnik, Mazowiecki, Geremek, Kuroń) było stworzenie wolnego rynku w Polsce. Uwolnienie gospodarki miało przesłonić wszelkie inne konsekwencje "porozumienia", którego głównym celem było zachowanie przywilejów grupy związanej z PRL. Kategorię "wolny rynek" podciągnięto do rangi mitu, czegoś, co dano nam - zwykłym Polakom - w akcie łaski wynikającej z "mądrego" dogadania się elit władzy PRL z elitami "konstruktywnej opozycji". A czymże jest "wolny rynek" - pytam się? Przecież jest to sytuacja całkowicie naturalna, kiedy o obrocie gospodarczym decyduje czynnik popytu i podaży kształtowany przez zwykłych ludzi - czyż nie mam racji? Tak więc uczestnicy okrągłego stołu rzekomo dali nam coś, co w istocie swojej jest czymś zupełnie naturalnym, co wynika wprost z charakteru społecznych relacji. Tego nie można "dać", a następnie kreować wizję, jakoby był to efekt fantastycznego porozumienia bez precedensu w skali świata. To trochę tak, jakby ktoś powiedział, że od dziś pozwala nam oddychać powietrzem, gdyż jeszcze do wczoraj było to zakazane... 

Kilka dni temu obchodzono rocznicę zakończenia II wojny światowej. Zgadnijcie kogo redaktor Gugała zaprosił do rozmowy tuż po wydaniu głównego serwisu informacyjnego w Polsacie... Tak, tak - był to towarzysz Ciosek. Tak, że tego...

wpis z dnia 11/05/2016

        

r e k l a m y


              

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

 

  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP