Obowiązującą konstytucję poparło jedynie 22,6 proc. uprawnionych do głosowania. Dobry argument, aby po 20 latach zapytać, czy ma ona nadal obowiązywać
wpis z dnia 4/05/201
7

Źródło ilustracji: twitter.com

KOD i totalna opozycja uwielbiają wskazywać, że w ostatnich wyborach parlamentarnych na PiS zagłosowało 18,6 proc. spośród wszystkich uprawnionych do głosowania. Ma to być dowód na to, że partia ta nie zdobyła odpowiedniego mandatu na to, by rządzić krajem. Idąc tym tropem powinniśmy uznać, że obowiązująca konstytucja z 1997 roku też nie zdobyła odpowiedniego mandatu społecznego poparcia. Wszak w ogólnokrajowym referendum zagłosowało za jej przyjęciem zaledwie 22,6 proc. uprawnionych wówczas do głosowania.

                              

r e k l a m y


            

- "Czas na poważna debatę na temat konstytucji, co jako prezydent w dniu konstytucji 3 maja z całą mocą powiedzieć, na debatę z udziałem dojrzałego polskiego społeczeństwa, nie tylko elit i polityków. Chcę, aby w przyszłym - 2018 roku - odbyło się referendum w sprawie konstytucji. (...) Moi rodacy mają prawo się wypowiedzieć czy konstytucja obowiązująca od 20 lat funkcjonuje dobrze, czy są zadowolenie z tego modelu ustrojowego" - powiedział wczoraj Andrzej Duda, czym doprowadził do szału sporą część totalnej opozycji. Wieczorem, w programie "Gość Wiadomości", prezydent dodał: - "Konstytucji bronią ci, którzy ją stworzyli, ale też ci, którym gwarantuje pewien status quo, pewną pozycję społeczną, przynależność do elity, nietykalność".

       

r e k l a m y


   

Pomijając tutaj aspekt, czy uchwalona 2 kwietnia 1997 r. przez Zgromadzenie Narodowe (zdominowane wówczas przez postkomunistów z SLD-PSL) konstytucja jest rzeczywiście do zmiany, czy nie (PiS może się na tym pomyśle nieźle przejechać, ale to temat na inną rozprawkę) chciałbym zauważyć, że aby mogła ona wejść w życie musiała być jeszcze zatwierdzona w ogólnokrajowym referendum. Mimo, że w plebiscycie za jej przyjęciem było 53,4 proc. głosujących, to przy uwzględnieniu bardzo niskiej frekwencji (42,86 proc.), okazało się, że uchwaloną przez Zgromadzenie Narodowe konstytucję poparło jedynie 22,6 proc. uprawnionych do głosowania. 

Czy 22,6 proc. to mocny mandat poparcia? Idąc tropem logiki KOD-u i totalnej opozycji powiedziałbym, że nie. Wszak uważają oni, że 18,6 proc. spośród wszystkich uprawnionych do głosowania, którzy poparli PiS w wyborach z 2015 roku, to żaden mandat społecznego poparcia. Jeśli tak, to
mandat 22,6 proc. sprzed 20 lat już dawno się zdewaluował i można, za pośrednictwem referendum, zadać pytanie czy uchwalona wówczas konstytucja ma nadal obowiązywać, czy może powinna zostać zmieniona.

   

wpis z dnia 4/05/2017 

          

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

* * *

Dołącz do nas!

 

xx

 

r e k l a m y


 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP