Niemcy mają w Polsce gazety, banki i wielkie sieci handlowe. Kiedyś mieli też swoje obozy koncentracyjne. Dziś złośliwie sugerują, że były one polskie...
wpis z dnia 27/04/2016

foto: Olaf Kosinsky Skillshare.eu (Wikipedia / CC by SA 3.0)

Irytacja niemieckiego establishmentu wynikami ubiegłorocznych wyborów i utratą realnego wpływu na decyzje polityczne podejmowane przez rząd w Warszawie, wydaje się być coraz większa. Tym bardziej, że nasi zachodni sąsiedzi posiadają w Polsce mnóstwo dochodowych interesów. Mają swoje banki, media, telekomy czy wielkie sieci handlowe. Nie mają swojego premiera i to ich boli. Stąd coraz większa chęć destabilizacji wewnętrznej sytuacji w naszym kraju. Stąd też złośliwe sugestie niektórych niemieckich mediów, że obozy były polskie...
              

r e k l a m y


     

Obecność kapitału niemieckiego w Polsce jest gigantyczna. Nasi zachodni sąsiedzi mają w Polsce kontrolowane przez siebie banki (mBank, Deutsche Bank), media (75 proc. rynku prasowego, Fakt, Newsweek, Onet.pl), telekomy (T-Mobile) czy wielkie sieci handlowe (Lidl, Rossmann). Posiadają przy tym mnóstwo nieruchomości, fabryk, montowni i ziemi rolnej. Jeszcze do niedawna mieli również realny wpływ na decyzje polityczne podejmowane przez rząd w Warszawie. Wszak wystarczył jeden telefon z Berlina do Warszawy, aby załatwić jakiś "deal". Po 25 października ubiegłego roku dobre czasy się jednak skończyły. Teraz Niemcy muszą się nieźle nagimnastykować, aby cokolwiek osiągnąć. 

Nie mam co do tego żadnych wątpliwości - utrata wpływów na decyzje rządu w Warszawie spowodowała potężną irytację niemieckiego establishmentu politycznego. Wszak zyskowne niemieckie interesy w Polsce nagle - i bez jakichkolwiek konsultacji z Berlinem (!) - mogły zostać obłożone jakimś dodatkowym podatkiem (np. bankowym czy od marketów). Wszak strumień drenowanego kapitału mógł być istotnie przykręcony. Stąd wyraźna nerwowość naszych zachodnich sąsiadów i zupełnie jawne próby destabilizacji wewnętrznej sytuacji w Polsce poprzez otwarte wspieranie ruchów niechętnych rządowi. Stąd też atak niemieckich polityków na nasz kraj na forum Unii Europejskiej czy też silne propagandowe uderzenie mediów kontrolowanych przez niemiecki kapitał (zarówno w Polsce, jak i zagranicą), którego jednym z elementów jest powielanie sugestii (poprzez rzekome skróty myślowe), jakoby niemieckie obozy koncentracyjne z czasów II wojny światowej były polskie (szczególnie ma to miejsce w niemiecko- i angielskojęzycznych tytułach wydawanych przez niemiecki kapitał na Zachodzie). 

Wszystko to składa się w jedną, spójną i przemyślaną strategię, której celem jest osłabienie Polski i polskiego rządu na arenie międzynarodowej oraz dzielenie Polaków i wprowadzanie zamętu wewnątrz Polski. Nie mam też wątpliwości, że wszystko to natychmiast ustąpi, kiedy Berlin znowu będzie miał swojego przedstawiciela w polskim rządzie. 

wpis z dnia 27/04/2016 

       

 r e k l a m y


   

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

 

  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 


r e k l a m y