Czy się stoi, czy się leży "trzynastka" się należy! Podatnicy za ubiegły rok zapłacili urzędnikom ponad 5 mld złotych z tytułu 13-tych pensji!
wpis z dnia 9/03/2016

Otrzymywana przez urzędników i pracowników sektora budżetowego trzynasta pensja w roku jest niewątpliwie reliktem z czasów PRL. Wypłata tego dodatkowego wynagrodzenia nie spełnia obecnie żadnej funkcji motywacyjnej, a w skali roku kosztuje podatników około 5,2 mld zł. Mimo to żaden rząd po 1989 roku nie potrafił jej zlikwidować i wprowadzić dla urzędników systemu premii uzależnionego od ich wydajności i jakości świadczonej pracy.
          

r e k l a m y


              

Eksperci z rynku pracy i HR nie mają wątpliwości - wypłacana urzędnikom i pracownikom sektora budżetowego trzynasta pensja w roku nie spełnia obecnie żadnej funkcji motywacyjnej i jako taka jest klasycznym reliktem z czasów PRL. Przypomnijmy, że tzw. "trzynastka" przysługuje każdemu pracownikowi administracji publicznej za to, że jest. Ta wypłacana z pieniędzy podatników dodatkowa pensja przysługuje niezależnie od tego, czy dany urzędnik otrzymał w ciągu roku słabą ocenę pracowniczą, czy też błyszczał pracowitością i kreatywnością. Parafrazując nieco przysłowie z czasów PRL - czy się stoi, czy się leży "trzynastka" i tak się należy. Co gorsze - z roku na rok wydajemy na ten cel coraz więcej pieniędzy. O ile w 2013 roku było to 4,97 mld zł, to dwa lata później (2015) kwota ta urosła do blisko 5,2 mld zł. Dla zobrazowania skali - kwota wypłacona w ubiegłym roku w "trzynastkach" stanowi równowartość ponad 70-krotności sumy zebranej podczas tegorocznego finału WOŚP!

Oczywiście o wiele lepszym rozwiązaniem byłoby spożytkować pieniądze wypłacane w "trzynastkach" na podwyżki i nagrody dla najlepszych i najbardziej pracowitych urzędników oraz pracowników administracji publicznej, którzy poprzez swoją wydajną pracę i zaangażowanie zasługują na dodatkową gratyfikację finansową (taka premia mogłaby być nawet wielokrotnością pensji w przypadku najcenniejszych i najbardziej wartościowych pracowników). Niestety żaden z rządów, jakie funkcjonowały po 1989 roku, nie zdecydował się na zmiany w tym zakresie. Nie zrobił tego nawet rząd PO-PSL, który w 2007 roku wygrywał wybory pod hasłem wprowadzenia "taniego państwa". Czy na taki ruch odważy się rząd Beaty Szydło? Czy też, tak jak swoi poprzednicy, będzie utrzymywał zupełnie dziś niepraktyczny wytwór socjalistycznego ustroju, zgodnie z którym "czy się stoi, czy się leży dodatkowa pensja się należy"?

wpis z dnia 9/03/2016

  

 r e k l a m y


   

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

 

  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 


r e k l a m y