W całej UE to Polska traci najwięcej w wyniku stosowania przez zagraniczne koncerny agresywnych optymalizacji podatkowych. Straty mogą sięgać nawet 46 mld zł rocznie
wpis z dnia 18/02/2016

foto: 401(K)2013 (Flickr.com / CC by 2.0)

Zagraniczne koncerny stosują w Polsce agresywną optymalizację podatkową na olbrzymią, niespotykaną nigdzie indziej, skalę. Zdaniem Komisji Europejskiej oraz ekspertów podatkowych skutki tego procederu są dla naszego kraju zabójczo kosztowne. Szacuje się, że w ciągu roku tracimy w ten sposób od 30 do nawet 46 miliardów złotych! Jak długo jeszcze będziemy dla zagranicznych firm "Tax-Free Banana Republic"?
             

r e k l a m y


            

Komisja Europejska zleciła kilkunastu ekspertom podatkowym stworzenie raportu na temat unikania opodatkowania w poszczególnych państwach UE. Jego wyniki dla naszego kraju są porażające. Zdaniem ekspertów - z tytułu agresywnej optymalizacji podatkowej, stosowanej najczęściej przez zagraniczne spółki i koncerny, Polska może tracić wpływy budżetowe na poziomie od 30 nawet 46 miliardów złotych rocznie! 

Na czym polega wspomniana "agresywna optymalizacja"? Najczęściej to sztuczne generowanie kosztów funkcjonowania danego przedsiębiorstwa, które na papierze zmniejsza jego dochody, a przez to wpływa na wysokość płaconego podatku CIT (więcej na ten temat: Opłaty licencyjne, bezsensowne pożyczki, gigantyczne koszty podatkowe - zobacz jak zagraniczne firmy drenują pieniądze z Polski!). Szacuje się, że zagraniczne podmioty korzystają nawet z kilkuset skomplikowanych konstrukcji prawnych pozwalających na obniżanie podatku, jaki mają zapłacić polskiemu fiskusowi. Niestety wynika to pośrednio z faktu, że rządowy aparat skarbowy jest bezsilny i - póki co - zupełnie nie radzi sobie z transferowaniem gigantycznych dochodów przez zagraniczne podmioty poza polski system podatkowy. W opublikowanym w ubiegłym roku przez Najwyższą Izbę Kontroli (NIK) raporcie na temat firm z udziałem kapitału zagranicznego stwierdzono, że organy podatkowe nie są należycie przygotowane do weryfikowania prawidłowości rozliczeń pomiędzy zagranicznymi podmiotami, a budżetem państwa, dzięki czemu możliwe jest uchylanie się od opodatkowania przez zagraniczne koncerny i skuteczne transferowanie dochodów poza polski system podatkowy. NIK ustalił ponadto, że urzędy kontroli skarbowej i urzędy skarbowe - zamiast skupić się na podmiotach z udziałem kapitału zagranicznego - koncentrowały się, zgodnie z zaleceniami Ministra Finansów, na zwalczaniu nieprawidłowości w podatku od towarów i usług u rodzimych przedsiębiorców. Innymi słowy - urzędnicy dostali prykaz, aby łupić i gnębić kontrolami tych mniejszych i "swoich", a w spokoju zostawić zagraniczne spółki i koncerny.

W kontekście powyższego powstaje pytanie: Jak długo jeszcze będziemy dla zagranicznych firm "Tax-Free Banana Republic"? Czy rząd PiS zmieni coś w tej materii? Czy ministrowie Szałamacha z Morawieckim mają pomysł, jak skutecznie zatrzymać transfer kapitału poza granicę naszego kraju?

 

Czytaj także: Tax Reforms in EU Member States 2015 (ec.europa.eu)
Czytaj także: NIK o kontroli firm z udziałem kapitału zagranicznego (Nik.gov.pl)
Czytaj także: Wielkie holdingi realizują w Polsce agresywną optymalizację podatkową, nawet 46 mld zł strat (Wyborcza.biz)

wpis z dnia 18/02/2016

                 

r e k l a m y


   

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

 

  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 


r e k l a m y