Pytanie do premier Szydło: Kiedy ujawni raport nt. informatyzacji ZUS za lata 2008-2013, który przed opinią publiczną utajniła jej poprzedniczka?
wpis z dnia 13/02/2016

foto: KPRM / PlatformaRP (Flickr.com / CC 1.0 / CC by SA 2.0)

Przypomnijmy - raport pokontrolny KPRM nt. informatyzacji ZUS w latach 2008-2013 powstał we wrześniu ubiegłego roku. Jedną z pierwszych decyzji Ewy Kopacz, po objęciu przez nią funkcji premiera, było jego utajnienie przed opinią publiczną. Do treści raportu miała dostęp jedynie wąska grupa osób, w tym szef CBA - Paweł Wojtunik, który po analizie wyników kontroli podjął decyzję o przesłaniu do Prokuratora Generalnego zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Władza się zmieniła, ale raport jest nadal tajny? Dlaczego?
 
       

r e k l a m y


            

Na początku 2014 roku Kancelaria Prezesa Rady Ministrów (KPRM) zleciła kontrole w ZUS-ie dotyczącą "wybranych aspektów zarządzania systemami i zasobami IT w latach 2008-2013". Raport z tej kontroli powstał we wrześniu 2014 r., ale jedną z pierwszych decyzji Ewy Kopacz, jako nowego premiera, było utajnienie jego wyników. Jaki był tego powód? - Możemy jedynie spekulować. Nieoficjalnie mówi się, że kontrola wykazała poważne nieprawidłowości w funkcjonowaniu i kosztach obsługi systemu informatycznego w okresie, kiedy u władzy była ekipa PO-PSL. Nie wykluczone zatem, że ówczesny rząd panicznie bał się reakcji opinii publicznej na temat przekrętów i nieprawidłowości przy informatyzacji ZUS, na którą do dziś wydano już wiele miliardów złotych. To mogłoby tłumaczyć decyzję tamtej władzy o utajnieniu wyników kontroli w ZUS. 

Celnie sprawę skomentował swego czasu Krzysztof Kolany z portalu Bankier.pl:

 

"Jeśli władza coś utajnia, to można być pewnym, że mamy do czynienia z oszustwem, korupcją lub zwykłą nieudolnością. Skandal jest tym większy, że przecież ZUS operuje pieniędzmi podatników, którzy mają prawo wiedzieć, co dzieje się z ich „składkami”. To fundament demokratycznego państwa prawa".

 

Co ciekawe - do treści raportu miał dostęp szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego - Paweł Wojtunik. Po analizie wyników kontroli podjął on decyzję o przesłaniu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do prokuratora generalnego. O szczegółach i powodach nie chciał jednak poinformować opinii publicznej. Postępowanie w tej sprawie wszczął Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Niemal w tym samym czasie Zbigniew Derdziuk - ówczesny prezes ZUS - złożył dymisję. Jako powód swojej decyzji podał "wypełnienie misji".

Ekipę Platformy Obywatelskiej przed ujawnieniem wyników kontroli mógł powstrzymywać paniczny strach. Strach przed reakcją opinii publicznej na temat przekrętów i nieprawidłowości przy informatyzacji ZUS, jakie miały miejsce pod ich nosem, kiedy rządzili. Władza się jednak zmieniła i premierem została Beata Szydło. Co zatem obecnie stoi na przeszkodzie, aby wspomniany raport ujawnić? Czy rzeczywiście jest w nim coś, czego opinia publiczna może się nie spodziewać?

 

Czytaj także: Kancelaria premiera utajnia raport o ZUS (Bankier.pl)
Czytaj także: Utajniona kontrola w ZUS. Czy kancelaria premiera obchodzi prawo ukrywając raport? (Money.pl)

wpis z dnia 13/02/2016

                   

r e k l a m y


   

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

 

  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 


r e k l a m y