Dlaczego S&P nie obniżyła ratingu, a UE nie biła na alarm, gdy w 2013 r. rząd Tuska zamrażał progi ostrożnościowe i drastycznie zwiększał deficyt?
wpis z dnia 28/01/2016

foto: European People's Party EPP (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Gdy ekipa Tuska podwyższała Polakom podatki, masowo zaciągała długi za granicą i zamrażała funkcjonowanie progów ostrożnościowych, to agencja S&P nie obniżała nam ratingu, a eurokraci z Brukseli siedzieli cicho. Jak PiS chce wprowadzić podatek od banków (sektora przynoszącego największe zyski w całej gospodarce), który najmocniej uderzy w zagraniczny kapitał, to nagle ratingi lecą w dół, a UE wyraża głębokie zaniepokojenie sytuacją w Polsce. Przecież to jawny absurd!
              

r e k l a m y


            

Przypomnijmy - w lipcu 2013 roku Sejm, głosami PO i PSL, przyjął uchwałę o zawieszeniu stosowania pierwszego progu ostrożnościowego. Pozwoliło to znowelizować ustawę budżetową i powiększyć dopuszczalny limit deficytu ponad próg ostrożnościowy. Powyższa decyzja była pokłosiem fatalnej sytuacji finansowej kraju, do której doprowadziła poprzednia ekipa zaciągając długi na lewo i prawo, nie patrząc przy tym na koszta ich obsługi. Należy przy tym podkreślić, że ówczesny kryzys finansów publicznych powstał mimo wcześniejszego podwyższenia przez ekipę Tuska stawki podatku VAT (4 mld zł więcej do budżetu w skali roku) oraz podwyższenia składki rentowej dla przedsiębiorców o 2 proc. (6-8 mld zł więcej do budżetu w skali roku).

Co ciekawe - zamrożenie progu ostrożnościowego, wzrost deficytu budżetowego oraz nakładów fiskalnych dla zwykłych Polaków nie spotkał się z reakcją agencji ratingowej Standard & Poor's, która pomimo jednoznacznie negatywnych decyzji w zakresie finansów publicznych, nie zdecydowała się obniżyć ratingu naszego kraju. Na działania PO-PSL nie zareagowała także Unia. Eurokraci nie wyrażali "głębokiego zaniepokojenia" sytuacją w Polsce. Nikt nie lamentował z powodu zwiększenia deficytu budżetowego, który trzeba było pokryć jeszcze większą akcją kredytową u zagranicznych wierzycieli.

Co innego teraz, kiedy rząd PiS zamierza obłożyć największe banki (w zdecydowanej większości zagraniczne) specjalnym podatkiem (planowane przychody do budżetu wyniosą ok. 4 mld zł - czyli tyle, ile fiskus zgarnia w ciągu roku z tytułu tuskowej podwyżki VAT o 1 proc.). Atak na zagraniczny kapitał spotkał się z natychmiastową reakcją. Komisja Europejska nagle stwierdziła, że mamy zbyt wysoki poziomu długu publicznego oraz niewłaściwą jego strukturę, a agencja S&P obniżyła rating naszego kraju.

 

Źródło: Próg ostrożnościowy zawieszony. Minister Rostowski będzie dalej zadłużał Polskę (Niezalezna.pl)

wpis z dnia 28/01/2016

                          

r e k l a m y


   

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

 

  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 


r e k l a m y