Kompromitacja Niemców. Katastrofa PO. Tak w skrócie można przedstawić wczorajszą debatę w europarlamencie
wpis z dnia 20/01/2016

foto: Design Recipe (CC by 2.0 / Flickr.com)

Przesłuchanie na temat stanu demokracji w Polsce okazało się być kompromitacją dla antypolskich europarlamentarzystów i totalną katastrofą dla PO. Jeśli debata w Strasburgu miała w zamyśle jej organizatorów zaszkodzić rządowi Beaty Szydło, to efekt był dokładnie odwrotny od zamierzonego. Okazało się, że na sali europarlamentu było znacznie więcej pro-polskich europosłów, a wypowiedzi co niektórych eurolewaków i Niemców stały na żenująco niskim poziomie. 
                          

r e k l a m y


            

Dodatkowo - spektakularną katastrofę wizerunkową odniosła Platforma Obywatelska, której europosłowie praktycznie nie uczestniczyli w debacie (niepotwierdzone info głosi, że najzwyczajniej w świecie wyszli z sali obrad). To też, po części, przyczyniło się do tego, iż pierwsze skrzypce w antypolskiej retoryce grał kontrowersyjny szef liberałów w Parlamencie Europejskim Guy Verhofstadt (twierdził, że Polska się "putinizuje"). Jego wypowiedzi, wraz z wypowiedziami innych eurolewaków i przeciwników rządu Beaty Szydło, sprawiły, że przesłuchanie na temat stanu demokracji w Polsce okazało się być kompromitacją dla antypolskich europarlamentarzystów i totalną katastrofą dla PO. 

Co więcej - okazało się, że w europarlamencie Polska ma wielu nowych przyjaciół. Peter Mach, europoseł z Czech, nazwał debatę żałosnym spektaklem, a wypowiadając te słowa miał w klapie marynarki kartkę z napisem "Jestem Polakiem". Aymeric Chauprade, europoseł z Francji, również twierdził z mównicy, że dzisiaj - w obliczu tego żenującego przedstawienia - "Jest Polakiem". Syed Kamall, brytyjski konserwatysta z frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, słusznie zauważył podczas swojego przemówienia, że nikt nie protestował i nie darł w Europie szat, kiedy Sejm poprzedniej kadencji niezgodnie z prawem organizował skok na Trybunał Konstytucyjny. Europoseł z Niemiec - Niemiec Hans-Olaf Henkel - nazwał debatę groteskową i zaproponował Martinowi Schulzowi przeproszenie Beaty Szydło za wcześniejsze oskarżenia.

Wczorajsza debata pokazała, że to nie Polska ma dziś problem z demokracją. To Europa ma problem z kryzysem przywództwa.

 

wpis z dnia 20/01/2016

      

r e k l a m y


   

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

 

  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu

 


r e k l a m y