Kwitnąca niemiecka demokracja objawia się w cenzurze, siłowym rozpędzaniu demonstracji i usu- waniu niewygodnych transparentów
wpis z dnia 12/01/2016

foto: Avanti Ultras (twitter.com) 

Niemiecki establishment, a w ślad za nim - niemieckie gazety i media wydawane w Polsce - sugerują, że nasz kraj ma problem z demokracją. Widzą drzazgę w oku sąsiada, a belki u siebie nie mogą dostrzec, czy jak? Wszak w tym samym czasie za naszą zachodnią granicą główne media na polecenia rządu cenzurują informacje o masowych gwałtach i atakach na kobiety, legalne demonstracje są siłowo rozpędzane przez policję, a transparenty z niewygodnymi hasłami konfiskowane. Rzeczywiście - demokracja w stanie pełnego rozkwitu!
  
         

r e k l a m y


            

Nie, proszę Państwa. Demokracja w Polsce nie jest zagrożona. Demokracja w Polsce goreje, a najlepszym tego dowodem są ostatnie tygodnie, kiedy mogliśmy obserwować niczym nie skrępowane manifestacje zarówno z jednej, jak i z drugiej strony politycznej barykady. Nie dajmy się zwariować - obrona interesów okrągłostołowego układu, zagranicznych banków, wpływów byłych członków PZPR oraz Platformy Obywatelskiej nie jest żadną obroną demokracji! To, że poprzednia ekipa, która rządziła III RP przez blisko 24 lata gra teraz nutą "zagrożenia demokracji" świadczy tylko o tym, że są autentycznie zdesperowani. Przeraża ich to, że tracą władzę, wpływy i pieniądze, że kończy się dla nich życie na koszt naszego państwa, że nie będą już mogli skutecznie działać na rzecz zagranicznych instytucji drenujących kieszenie zwykłych Polaków. Taka perspektywa ich po prostu przeraża. Stąd lament, krzyk i histeria jaką możemy obserwować w polskojęzycznych telewizjach i mediach elektronicznych. 

Sugestie niemieckiego establishmentu politycznego o tym, że w Polsce dzieje się coś złego z demokracją, są tym bardziej śmieszne, jeśli spojrzymy przez pryzmat stanu ich demokracji. Czy to w naszym kraju władze wydały polecenie cenzurowania przekazu na temat masowych ataków islamskich "uchodźców" na kobiety? Czy polska policja pacyfikowała w ostatnim czasie legalne demonstracje antyrządowe? Czy polskie służby porządkowe konfiskowały transparenty o niewygodnych dla rządu treściach? - Nie. To wszystko działo się w tym roku w Niemczech. To tam na policje zgłosiło się już ponad 500 kobiet, zaatakowanych w sylwestrową noc przez "uchodźców". To w Niemczech przez 3 dni funkcjonowała w tym temacie totalna cenzura. To za naszą zachodnią granicą policja pacyfikowała anty-rządowe demonstracje w Kolonii, które wybuchły po tym jak cała afera wyszła na jaw. To wreszcie tam doszło do sytuacji, w której przygotowany przez polskich kibiców transparent z napisem "Protect your women, not our democracy" został skonfiskowany przez policję. Tak więc jeśli ktoś ma poważny problem z demokracją, to będą to wspomniani Niemcy. 

Zobacz także: de_Talleyrand (twitter.com)

 

wpis z dnia 12/01/2016

                        

r e k l a m y


   

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

 

  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 


r e k l a m y