Polska powinna wnieść o pilne spotkanie ministrów spraw wewnętrznych UE, w celu omówienia aktualnej sytuacji w Niemczech!
wpis z dnia 8/01/2016

Olaf Kosinsky (Skillshare.eu / Wikipedia / CC by SA 3.0)

Sytuacja za naszą zachodnią granicą staje się coraz bardziej poważna. Z jednej strony dochodzi tam do setek ataków na ośrodki dla uchodźców. Częste są podpalenia i przemoc na tle rasowym. Z drugiej - mamy do czynienia z całkowitym brakiem kontroli i weryfikacji przybywających do RFN "uchodźców", których jest już tam ponad milion. O napaściach na tle seksualnym i cenzurze, jaka w niemieckich mediach została w związku z tym wprowadzona, nie będę nawet wspominał.
 
      

r e k l a m y


            

Władze w Berlinie przyznają, że w ciągu ostatniego roku do Niemiec przybyło około 1 miliona uchodźców/migrantów z Bliskiego Wschodu i krajów Afryki Północnej. Z czego około 80 proc. z nich nie przeszła żadnej weryfikacji przez niemieckie służby i nikt nie kontroluje tego, co aktualnie robią w RFN. Teoretycznie zatem może się powtórzyć sytuacja z Paryża z listopada ubiegłego roku, gdzie wśród zamachowców wysadzających się w powietrze i strzelających do Francuzów co najmniej trójka trafiła do Europy jako "uchodźcy". Z drugiej strony - rośnie agresja Niemców wobec samych uchodźców. Oficjalne statystyki niemieckiej policji mówią o ponad 800 atakach na ośrodki dla uchodźców w ciągu 2015 roku. Regularnie dochodzi tam do łamania podstawowych praw i wolności, a dyskryminacja na tle rasowym jest na porządku dziennym.

Jakby tego było mało - zagrożona również została wolność niemieckich mediów! Okazało się bowiem, że w związku z atakami na tle rabunkowym i seksualnym dokonywanymi w różnych miastach Niemiec w noc sylwestrową przez "uchodźców", niemieckie media publiczne podjęły decyzję, aby w ogóle o tym nie mówić. Cenzura miała zapobiec przedostaniu się informacji o skandalicznym zachowaniu arabskich mężczyzn do mainstreamu. Publicysta i bloger Stanislas Balcerac słusznie zauważył, że niemiecki rząd - trzymając tamtejsze media publiczne na smyczy - złamał niemiecką konstytucję, a dokładnie jej art. Art 5.1 gwarantujący wolność słowa ("Die Pressefreiheit und die Freiheit der Berichterstattung durch Rundfunk und Film werden gewährleistet. Eine Zensur findet nicht statt").

Nie mam co do tego żadnych wątpliwości - polski rząd powinien jak najszybciej zawnioskować o pilne spotkanie ministrów spraw wewnętrznych UE w Brukseli, w celu omówienia aktualnej sytuacji w Niemczech i podjęcia ewentualnych działań zaradczych. Wszystko bowiem wskazuje na to, że lada dzień opisany powyżej kryzys wymknie się naszemu zachodniemu sąsiadowi spod kontroli, a jego skutki mogą przelać się na terytorium naszego kraju. Lepiej działać zawczasu!

 

Czytaj także: Niemcy to dziki kraj (Monsieurb.neon24.pl)
Czytaj także: Jak oni łamią konstytucję (Monsieurb.neon24.pl)

wpis z dnia 8/01/2016

                      

r e k l a m y


   

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

 

  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP