Połączmy fakty: Trzy lata temu prezes Rzepliński nie widział problemu z ACTA. Obecnie nie widzi problemu ze skokiem PO na TK
wpis z dnia 1/12/2015

foto: screen youtube.com

Przypomnijmy, że w 2012 roku, kiedy przez Polskę przetoczyła się fala protestów w/s ACTA, prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński stwierdził, że nie widzi w ACTA zagrożeń dla praw i wolności osobistych. Obecnie prezes nie widzi problemu ze skokiem na TK, jaki w maju dokonała PO i który stał się przyczyną trwającego od kilku tygodni politycznego zamieszania. Oto jak wygląda prawdziwy okrągłostołowy strażnik demokracji rodem z PZPR!
                          

r e k l a m y


            

Przypomnijmy - ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement), to międzynarodowe porozumienie, którego inicjatorem były Stany Zjednoczone i Japonia, mające na celu wzmocnienie ochrony własności intelektualnej oraz ograniczenie handlu podróbkami. Treść tej umowy budziła jednak od samego początku kontrowersje. Przeciwnicy ACTA twierdzili, że na bazie artykułu 27 ustęp 4 tego porozumienia, możliwe będzie wydanie na żądanie np. organizacji zarządzającej prawami autorskimi, w trybie administracyjnym, a nie sądowym, danych osoby, co do której zachodzi tylko domniemanie naruszenia praw autorskich. W ten sposób łamane miały być podstawowe prawa i wolności osobiste. Podnoszono także kwestie tajności negocjacji przy tworzeniu ACTA oraz to, że wspomniane porozumienie naruszy swobodny rozwój innowacyjnych rozwiązań, w tym oprogramowania typu open-source. 

Na początku 2012 roku przeciwnikom ACTA (rząd Tuska planował podpisać to porozumienie) udało się wyprowadzić na ulice polskich miast tysiące ludzi. W praktyce były to największe, zupełnie oddolne protesty społeczne w historii III RP. Masowe protesty w całym kraju stały jednak w opozycji do stanowiska prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego. Stwierdził on wówczas, że nie dostrzega w ACTA zagrożeń dla praw i wolności osobistych. W wywiadzie udzielonym Radiu Zet powiedział: "Nie sądzę, aby stosowanie tej umowy groziło zwłaszcza polskim internautom ich masowym szpiegowaniem (...) Przecież nie o tym jest ta umowa".

Tak jak trzy lata temu prezes Rzepliński nie widział problemu z ACTA, tak obecnie nie widzi problemu ze skokiem Platformy Obywatelskiej na Trybunał Konstytucyjny. Przypomnijmy, że w maju br. doszło do chamskiego i ordynarnego zachowania członków ekipy Platformy oraz byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego, którzy - czując, że za moment stracą pełnie władzy - uchwalili specjalną ustawę pozwalającą im na lata zawłaszczyć skład Trybunału. Wówczas zgwałcone zostało prawo oraz zasady demokracji. Okrągłostołowi strażnicy demokracji rodem z PZPR, pokroju prezesa Rzeplińskiego, siedzieli jednak cicho. Ciekawe dlaczego...?

 

Czytaj więcej: Prezes TK Andrzej Rzepliński o ACTA: nie dostrzegam zagrożenia dla wolności osobistych (GazetaPrawna.pl)

 

wpis z dnia 1/12/2015
      

r e k l a m y


   

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

 

  

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu