Afera hazardowa II? Ekipa Kopacz właśnie zapewniła branży nielegalnych automatów do gier spokojne zyski na długie miesiące!
wpis z dnia 4/11/2015

foto: Kubina (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Resort finansów w rządzie Ewy Kopacz tak długo poprawiał własne legislacyjne błędy w ustawie hazardowej, że ostatecznie - poprzez nieuwagę, niefrasobliwość, a może przekupstwo (?) - popełnił kolejny błąd i dał właścicielom nielegalnie funkcjonujących automatów do gier aż 10 miesięcy na ich zalegalizowanie (mimo, że pierwotna intencja ustawodawcy była zupełnie inna). Wypadek przy pracy? Nie sądzę... Pamiętacie aferę hazardową z 2009 roku? Oni wówczas doskonale wiedzieli jakie przepisy mają być zmodyfikowane, by wąskiej grupie kolesi żyło się lepiej...
                   

r e k l a m y


            

Problem dotyczy jednego z przepisów nowelizacji ustawy hazardowej, która weszła w życie 3 września 2015 r. Zgodnie z jego treścią właściciele automatów do gier mają czas do 1 lipca 2016 r. na dostosowanie się do noweli. Ministerstwo Finansów usilnie twierdzi, że przepis ten odnosi się jedynie do podmiotów działających legalnie (tj. posiadających odpowiednie pozwolenia i koncesje). Eksperci z zakresu prawa hazardowego oraz sądy powszechne stoją jednak na odmiennym stanowisku. Ich zdaniem zastosowana w nowelizacji Ministerstwa Finansów konstrukcja przepisu przejściowego daje możliwość przedstawicielom branży nielegalnych automatów do gier na legalizowanie swoich biznesów do wspomnianego 1 lipca 2016 roku. Do tego czasu mogą oni działać na dotychczasowych warunkach (formalnie nielegalnie) powołując się na ogólną zasadę wolności gospodarczej.

Nie byłoby problemu, gdyby konstrukcja przepisu przejściowego był precyzyjna, tj. odnosiłaby się zarówno do zakresu przedmiotowego (działalność polegająca na świadczeniu usług hazardowych w postaci gry na automatach), jak i do przesłanki prowadzenia działalności zgodnej z ustawą (dotyczyłoby to wówczas podmiotów posiadających stosowne koncesje i zezwolenia). Niestety w przepisie mowa jest tylko o zakresie przedmiotowym (ustawodawca określił, że nowelizacja dotyczy podmiotów, których działalność polega na świadczeniu usług hazardowych w postaci gry na automatach; nie dodał, że działalność ta musi być formalnie zalegalizowana). A stąd już prosta droga do uznania, że nowelizacja daje branży nielegalnych usług hazardowych aż 10 miesięcy na zalegalizowanie swojej działalności i dostosowanie się do warunków nowelizacji ustawy hazardowej. 

Ktoś powie - niedopatrzenie, swego rodzaju "wypadek" przy legislacyjnej pracy. Ja mu wówczas przytoczę meandry afery hazardowej z 2009 roku. Przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, którzy pracowali nad tekstem ustawy, doskonale wiedzieli jakie przepisy trzeba zmodyfikować lub usunąć, aby wybranym kolesiom żyło się lepiej. Stąd zasadne wydaje się być pytanie, czy obecnie nie mamy przypadkiem do czynienia z drugą aferą hazardową...?

 

Czytaj więcej: Jednoręcy bandyci trafili jackpota (Bankier.pl)
Czytaj więcej: Hazardowe "lub czasopisma" (PulsBiznesu.pl)

 

wpis z dnia 4/11/2015

                         

r e k l a m y


   

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

   

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu