Po co Platforma grzeje tematy uzgadniania płci i in vitro? Czy po to, aby uciec od realnych problemów kraju dot. bezpieczeństwa, gospodarki i podatków?
wpis z dnia 7/10/2015

foto: kprm.gov.pl

Platforma Obywatelska na kilkanaście dni przed wyborami przywołuje do dyskursu publicznego tematy ustalania płci, aborcji czy in vitro i wzywa opozycję do podjęcia debaty w tej mierze. Powstaje pytanie - dlaczego akurat teraz? Czyżby chodziło o odwrócenie uwagi Polaków od spraw stanowiących realne problemy dla całego kraju, takich jak zadłużenie, bezpieczeństwo, zarobki czy podatki? Dlaczego ekipa rządowa nie chce debatować w kwestiach strategicznych, a skupia się na tematach światopoglądowych?
                 

r e k l a m y


            

Nie mam co do tego żadnych wątpliwości - syf jaki po 8 latach rządów pozostawia po sobie ekipa Platformy Obywatelskiej w takich dziedzinach jak bezpieczeństwo kraju, polityka fiskalna, służba zdrowia czy gospodarka powoduje, że w rządowych telewizjach muszą być promowane tematy zastępcze, które poprzez swój emocjonalny wydźwięk będą w stanie skutecznie odciągnąć uwagę Polaków od spraw kluczowych dla funkcjonowania kraju. Publicysta i komentator piszący dla "Rzeczpospolitej" - Michał Szułdrzyński - słusznie zauważył, że prezydenckie weto do ustawy o uzgadnianiu płci stanowi dla premier Ewy Kopacz okazję do przykrycia niewątpliwych kłopotów wizerunkowych Platformy Obywatelskiej. Nie można wykluczyć, że główny doradca szefowej PO, czyli Miś Kamiński, mógł sobie sprytnie (w swoim mniemaniu) wykombinować, że jak Platforma zacznie grzać wywołujące emocje tematy ideologiczne, to Polaków ogarnie zbiorowa amnezja i nagle przestaną się interesować sprawami rzeczywiście istotnymi dla ich codziennego funkcjonowania. Nagle na plan dalszy zejdą tematy dotyczące gospodarki, zarobków, biurokracji czy afer...

Czy tym razem strategia grzania tematów zastępczych "chwyci"? Wszak uzgadnianie płci i in vitro mogą równie dobrze okazać się gwoździem do trumny dla Platformy Obywatelskiej. Ludzie chcą konkretów, chcą polepszenia swojego statusu finansowego, sprawnego państwa, niższych podatków czy poczucia bezpieczeństwa. Stąd przywołanie do dyskursu publicznego i wezwanie do debaty na tematy ideologiczne - szczególnie, jeśli intencja wzywającego jest raczej czytelna - możne być obarczona potężnym ryzykiem. Nie będę ukrywał, że chciałbym, aby tym razem to ryzyko się ziściło.

 

Polecam także: Niewiarygodny atak Platformy (Rp.pl)

 

wpis z dnia 7/10/2015

                   

r e k l a m y


   

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

   

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu