Kopacz twierdziła, że Polacy nie poniosą kosztów przyjęcia imigrantów. Kilka dni później Platforma zabiera repatriantom ze wschodu ponad 1,2 mln zł
wpis z dnia 26/09/2015

foto: PlatformaRP (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Ewa Kopacz po raz kolejny została złapana na kłamstwie. Tym razem w sprawie kosztów przyjęcia imigrantów i uchodźców do Polski. Jeszcze kilka dni temu premier twierdziła, że Polacy nie będą ponosić kosztów ich pobytu, bowiem środki w odpowiedniej wysokości zagwarantuje Unia. Tymczasem w ostatni czwartek posłowie Platformy Obywatelskiej zasiadający w sejmowej komisji finansów zdecydowali o zabraniu repatriantom z państw b. ZSRR kwoty 1,26 mln zł. Powód? - Wydatki jakie Polska będzie musiała ponieść w związku z utrzymaniem cudzoziemców ubiegających się o status uchodźców...
                                

r e k l a m y


           

Jednego jestem pewien - Platforma Obywatelska w ciągu ostatnich kilku dni zdążyła się samozaorać na metr w głąb, przerzucić przez sito i ponownie przeorać. Decyzje w sprawie islamskich imigrantów, jakie przedstawiciele tej partii zaczęli podejmować, dowodzą na totalne odizolowanie od społeczeństwa. Ewa Kopacz oraz jej współtowarzysze robią wszystko, aby przypodobać się Angeli Merkel i brukselskim eurokratom, zupełnie zapominając o opiniach przeważającej części Narodu. Sporo wskazuje na to, że obecna premier, poprzez podejmowanie nieakceptowanych przez Polaków decyzji, zamierza sobie załatwić jakąś fuchę w Brukseli lub Berlinie. Niewykluczone, że pogodziła się już z wynikiem wyborów z 25 października i obecnie próbuje ugrać dla siebie jakieś korzyści poprzez realizację wspólnotowych wizji. Tym bardziej, że podobny szlak (ustępstwa wobec kanclerz Niemiec i eurokratów z Brukseli w zamian za dobrze płatną unijną synekurę) przeszedł już jej poprzednik na stanowisku premiera i przewodniczącego PO, czyli Donald Tusk.

Elementem tej małowyrafinowanej gry "na Brukselę" może być decyzja o odebraniu Polakom mieszkającym na Kresach, Syberii i w Kazachstanie środków z rezerwy celowej w wysokości 1,26 mln zł i przeznaczenie ich na wydatki, jakie niebawem poniesiemy w związku z przerzuceniem do Polski uchodźców i imigrantów z Syrii, Afganistanu i Erytrei. Nie twierdzę, że tak jest na pewno, że Ewa Kopacz robi obecnie wszystko, aby zyskać przychylność zachodnioeuropejskich polityków wobec własnej osoby, co w ostatecznym rozrachunku miałoby skutkować zdobyciem dla siebie unijnej synekury. Z drugiej strony jednak - tak właśnie wygląda współczesna polityka, którą silniejsi, sprytniejsi i sprawniejsi przywódcy prowadzą wobec słabszych, rozhisteryzowanych i umysłowo-prowincjonalnych osób, które jakiś zbiegiem okoliczności pełnią ważne funkcje publiczne...

wpis z dnia 26/09/2015

                                       

r e k l a m y


   

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

   

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu