Bankierzy straszą Polskę: Pozwiemy was przed międzynarodo- we trybunały, jeśli wprowadzicie ustawę uderzającą w nasze zyski!
wpis z dnia 26/08/2015

foto: kalleboo (Flickr.com / CC by 2.0)

Zagraniczni właściciele trzech banków działających na terytorium naszego kraju (Commerzbank - właściciel mBanku, General Electric - właściciel BPH oraz Raiffeisen Bank International - właściciel Raiffeisen-Polbank) ostrzegają władze naszego kraju, że wprowadzenie przez Polskę regulacji prawnych uderzających w ich zyski "naruszy umowy międzynarodowe", a to w konsekwencji będzie stanowić podstawę do dochodzenia przed międzynarodowymi trybunałami "pełnej rekompensaty za wszelkie straty finansowe".
                 

r e k l a m y


         

Listy zagranicznych właścicieli banków kierowanych do najważniejszych osób w państwie dotyczyły procesowanej przez Sejm ustawy dotyczącej tzw. kredytów walutowych. Zgodnie z jej proponowaną treścią banki, które udzielały tzw. kredytów walutowych (w rzeczywistości najczęściej były to kredyty złotówkowe jedynie indeksowane do kursu zagranicznej waluty) będą musiały ponosić część kosztów związanych z konwersją takiego produktu finansowego na klasyczny kredyt złotówkowy. Według różnych wyliczeń może to poważnie ograniczyć zyski niektórych banków, które udzielały swoim klientom takich kredytów.

Przedstawiciele niemieckiego Commerzbanku (właściciel mBanku) stwierdzili, że wprowadzenie ustawy dotyczącej tzw. kredytów walutowych w życie będzie równoznaczne z naruszeniem postanowień umowy pomiędzy Polską z Republiką Federalną Niemiec "w sprawie popierania i wzajemnej ochrony inwestycji". Z kolei GE Capital (właściciel Banku BPH) w liście do przedstawicieli polskich władz napisał: "Przyjęcie projektu ustawy stanowiłoby naruszenie przez Rzeczpospolitą Polską jej obowiązków w zakresie ochrony inwestycji wynikających z traktatów, w szczególności zobowiązania do zapewnienia inwestycjom zagranicznym uczciwego i sprawiedliwego traktowania oraz zakazu utrudniania, poprzez nieuzasadnione i arbitralne działania, prowadzenia, zarządzania, utrzymywania, użytkowania i korzystania z inwestycji Grupy GE". Podobne oświadczenie przesłał również austriacki Raiffeisen Bank International (właściciel Raiffeisen-Polbank): "Czujemy się zobowiązani to podnieść oraz podjąć działania ostrożnościowe w celu ochrony naszych interesów przez przedłożenie pre-notyfikacji sporu na podstawie umowy między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Austrii w sprawie popierania i ochrony inwestycji z dnia 24 listopada 1988 r."

W kontekście cytowanych powyżej oświadczeń warto przypomnieć komunikat Głównego Urzędu Statystycznego: w 2014 r. zysk netto (na czysto, czyli po opłaceniu wszelkich podatków) sektora bankowego w Polsce osiągnął pułap 16,2 mld zł i był najwyższy w historii (wyższy o 7,1 proc. niż w roku 2013). W latach 2008 - 2014 działające na terytorium naszego kraju banki wygenerowały łącznie ponad 95 mld zł zysku netto. Żadna inna gałąź polskiej gospodarki nie miała tak gigantycznych zysków w ciągu ostatnich 8 lat jak sektor bankowy właśnie. Warto również podkreślić, że 67,6 proc. działających na terytorium Polski banków (w tym większość z czołowej 20-tki największych banków) jest kontrolowana przez zagraniczny kapitał. Sytuacja ta jest niestety charakterystyczna dla państw neo-kolonialnych, gdzie nie można mówić o politycznym podporządkowaniu wobec obcego rządu czy zagranicznych korporacji, w praktyce jednak takie podporządkowanie występuje w zakresie ekonomiczno-finansowym. Głównym efektem takiego, a nie innego statusu własnościowego tzw. "polskich banków" jest fakt, że co roku gigantyczne pieniądze opuszczają nasz kraj w postaci dywidend, opłat licencyjnych czy kosztów obsługi "pożyczek", które banki-matki nakazują zaciągać swoim bankom-córkom z krajów neo-kolonialnych. Taki transfer pieniędzy powoduje, że Polsce znacznie trudniej dogonić pod względem kapitałowym rozwinięte kraje Europy Zachodniej. Sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby proporcja własnościowa banków w Polsce wynosiła 2:1 na rzecz polskiego kapitału. Niestety - jak to określił swego czasu Józef Oleksy - "w całej Europie nie ma drugiego kraju, który by tak lekkomyślnie sprzedał banki". Dzika i nieprzemyślana prywatyzacja polskiego sektora bankowego z lat 90-tych dziś przynosi bardzo wymierne skutki. Co istotne - nadal rządzą nami osoby, które za ten stan rzeczy są odpowiedzialne.

 

Czytaj więcej na ten temat: Zagraniczne banki ostrzegają przed ustawą dot. kredytów walutowych (Bankier.pl)

  

wpis z dnia 26/08/2015

                 

r e k l a m y


   

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

   

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu