Najniższe emerytury wzrosną tylko o 3 zł 62 gr! Powód? - Rząd Kopacz twierdzi, że w sklepach ceny spadają (!)
wpis z dnia 8/07/2015

foto: niewygodne.info.pl | PlatformaRP (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Zgodnie ze wstępnymi wyliczeniami emeryci otrzymujący najniższą emeryturę (ok. 880 zł) otrzymają w 2016 roku podwyżkę w wysokości 3 zł 62 gr. Ci, którzy mają wyższe emerytury, dostaną raptem o kilka złotych więcej. Dlaczego waloryzacja świadczeń emerytalnych będzie w tym roku tak dramatycznie niska? Platformiana władza tłumaczy, że nie może dać wyższej podwyżki, bo nie ma na to pieniędzy, a poza tym oficjalnie mamy deflacje i ceny w sklepach spadają... By żyło się lepiej!
             

r e k l a m y


         

By żyło się lepiej rząd Ewy Kopacz zaproponował, aby podwyżka emerytur w 2016 roku była ustawowa, co jest równoznaczne ze wzrostem o sumę wskaźnika inflacji (obecnie ujemny) oraz 1/5 wskaźnika wzrostu płac. W praktyce oznacza to, że najniższa dopuszczalna emerytura (880 zł) wzrosłaby o 3 zł 62 gr, a przeciętne świadczenie w wysokości ok. 1,8 tys. zł wzrosło by o całe 10 zł. Uzasadnieniem dla tak niskiej waloryzacji emerytur ma być ciężka sytuacja Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS), w którym ciągle brakuje środków na wypłatę bieżących emerytur. Wyższa podwyżka świadczeń emerytalnych oznaczałaby konieczność wydawania większych pieniędzy przez ZUS (który obsługuje FUS), a to przyczyniłoby się do jeszcze większych kłopotów budżetu państwa. W praktyce bowiem wielomiliardowy deficyt FUS jest pokrywany ze środków podatników w postaci dotacji i pożyczek budżetowych, które nigdy nie są spłacane. Według wyliczeń ekspertów deficyt ten z roku na rok będzie się powiększał i w okolicach 2020 - 2022 roku może się przyczynić do bankructwa całego państwa (centralny budżet nie będzie już w stanie pokrywać cały czas rozrastających się potrzeb finansowych FUS/ZUS).

Co ciekawe - pieniędzy na podwyżki nie ma, ale na gigantyczne nagrody na urzędników, a w szczególności kadry kierowniczej ZUS'u, kasa się znalazła. Warto przypomnieć, że statystyczny pracownik ZUS-u otrzymał w 2014 roku blisko 4,5 tys. zł różnego rodzaju premii i nagród. Szefostwo ZUS'u, uzasadniając konieczność przyznania nagród, wskazało, iż: "Nagrody przyznawane są w drodze uznania za wyróżniające wyniki pracy, sumienność, jakość i terminowość pracy, realizację dodatkowych zadań oraz szczególne zaangażowanie w wykonywane zadania" (w 2014 roku ZUS-owscy urzędnicy mieli w co się dodatkowo angażować. Wszak decyzją rządu PO-PSL przejęli kontrolę nad 153 mld zł naszych oszczędności zgromadzonych w OFE). Na najwyższe indywidualne nagrody przeważnie mogli liczyć dyrektorzy i zastępcy poszczególnych oddziałów ZUS'u. Dla przykładu - kadra kierownicza rzeszowskiego oddziału ZUS otrzymała w ubiegłym roku aż 144 tys. zł nagród. By żyło się lepiej!

         

r e k l a m y


   

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

   

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu