Polski paradoks: mamy najtańszą żywność w UE, ale musimy na nią przeznaczać znacznie większą część swoich zarobków niż inne nacje
wpis z dnia 23/06/2015

Zasada jest bardzo prosta: im bogatsze i zamożniejsze społeczeństwo, tym procentowy udział dochodów, które są przeznaczane na zakup żywności jest mniejszy (więcej wydaje się wówczas na przedmioty zbytku, dobra trwałe i luksusowe). Im społeczeństwo biedniejsze, tym procentowy udział dochodów, które są przeznaczane na zakup żywności jest większy (a tym samym mniejsze są wydatki przedmioty zbytku, dobra trwałe i luksusowe). Niestety wśród członków UE Polska należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii państw. Pod tym względem nieznacznie wyprzedzamy jedynie Rumunię, Litwę, Łotwę i Estonię...

Eurostat opublikował raport, zgodnie z którym najtańszą żywność w Europie można kupić w Bułgarii, na Węgrzech oraz w... Polsce. Mimo to Polacy należą do jednej z najuboższych nacji w Europie. Po czym można to poznać? - Po tym na co i w jakim udziale wydaje się zarobione pieniądze. Okazuje się, że mimo niemal najtańszej żywności w całej Unii Europejskiej Polacy, aby móc się wyżywić, muszą wydać o wiele większą część zarobionych przez siebie pieniędzy, aniżeli obywatele innych państw europejskich. A to jest bardzo poważny symptom biedy.

 
        

r e k l a m y


    

Okazuje się, że w 2013 roku udział wydatków na wyżywienie i mieszkanie w dochodach przeciętnego Kowalskiego wyniósł aż 46,3 proc. Dla porównania - udział wydatków na żywność i mieszkanie w dochodach przeciętnego obywatela Unii Europejskiej wynosi zaledwie 31 proc. (tj. ponad 15 proc. różnicy). Najgorzej wypadamy jeśli chodzi o udział wydatków na jedzenie - aż 1/4 dochodów przeciętnego Polaka jest przeznaczana na ten cel. Dla porównania - przeciętny Francuz na jedzenie wydaje 16 proc. swoich dochodów, przeciętny Niemiec - 12,1 proc., a Brytyjczyk jedynie 11,8 proc. Co to oznacza w praktyce? Przeciętny obywatel państw zachodnioeuropejskich znacznie więcej swoich dochodów może przeznaczyć na inne wydatki, takie jak odzież, zdrowie, kultura, dobra trwałe czy dobra luksusowe. Po opłaceniu kosztów mieszkania i żywności zostaje mu bowiem w kieszeni znacznie więcej pieniędzy niż przeciętnemu Polakowi. Z kolei przeciętnemu Kowalskiemu - mimo nominalnie najtańszej żywności w całej Europie - po opłaceniu kosztów związanych z jedzeniem i mieszkaniem, zostaje znacznie mniej na przedmioty zbytku, dobra trwałe i luksusowe w porównaniu z tym co zostaje statystycznemu Niemcowi, Francuzowi czy Holendrowi. 

 

wpis z dnia 23/06/2015

       

r e k l a m y


   

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu

 

 

r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

   

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu