r e k l a m y


* * *

Dołącz do nas!

   

 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu

 

 

    Nawet w Bangladeszu kwota wolna od podatku jest ponad 3-krotnie większa niż w Polsce. Czy w naszym kraju rządzą fiskalni ekstremiści?
wpis z dnia 5/06/2015

foto: niewygodne.info.pl / PlatformaRP (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Często można spotkać się z porównaniem, że Polska to taki europejski odpowiednik Bangladeszu. Powód? - W naszym kraju bowiem, w odróżnieniu od innych państw należących do UE, ludzie bardzo często muszą pracować za niewiarygodnie niskie pensje. Wszystko to niestety prawda. Problem w tym, że w Bangladeszu kwota wolna od PIT jest ponad 3-krotnie wyższa, niż w Polsce. Czy naszym krajem od 8 lat zarządzają fiskalni ekstremiści?

W kwestii kwoty wolnej od podatku nasz kraj może się porównywać jedynie z biednymi i zacofanymi państwami Afryki. Przypomnijmy, że w Polsce kwota wolna jest od 2007 roku na niezmienionym i niezwykle dziś już niskim poziomie - 3091 zł w skali roku. W Mauretanii kwota wolna od PIT to równowartość ok. 3,2 tys. zł. W blisko 30 razy biedniejszej od Polski Tanzanii, kwota wolna od podatku to równowartość ok. 4,2 tys. zł. W równie biednym Bangladeszu kwota wolna od PIT jest już ponad 3-krotnie większa i w przeliczeniu na złotówki wynosi ok. 10,5 tys. zł. 

    

r e k l a m y


Donald Tusk wraz ze swoimi ludźmi bardzo szybko dał się poznać jako ekstremista podatkowy. Warto zauważyć, że żadna inna ekipa rządząca w historii III RP nie zafundowała Polakom tak wielkiego wzrostu obciążeń podatkowych, co ekipa Platformy Obywatelskiej. Naczelną zasadą polityki finansowej tej partii miało być stopniowe obniżanie podatków i danin publicznych. Tak przynajmniej twierdził Donald Tusk w listopadzie 2007 roku podczas wygłaszania swojego pierwszego expose. Tymczasem po wypowiedzeniu tych słów premier lekką ręką - przy wsparciu posłów swojej partii - podniósł podatek VAT, kilkukrotnie podnosił akcyzę, podwyższył składki na ZUS, podwyższył składkę rentową dla przedsiębiorców, zlikwidował ulgi: budowlaną i internetową, obniżył o 1/3 zasiłek pogrzebowy, opodatkował lokaty 1-dniowe, kilkukrotnie podnosił maksymalne limity na podatki lokalne oraz zamroził kwotę wolną od podatku. W tej ostatniej kwestii mamy do czynienia z istną fiskalną paranoją! 

Obecna premier polskiego rządu - Ewa Kopacz - pytana pod koniec ubiegłego roku o możliwość obniżenia podatków, stwierdziła, że to "melodia przyszłości" i w tej chwili nie mamy na to liczyć. Potwierdza to przyjęty przez rząd po cichu i bez medialnego zainteresowania dokument pt. "Wieloletni plan finansowy państwa. 2015–2018". Wynika z niego jednoznacznie, że najbiedniejsi z nas z roku na rok będą płacili coraz wyższe podatki, a wszyscy - na najbliższe kilka lat - możemy zapomnieć o poluźnieniu fiskalnego sznura. Aż do 2018 roku rząd nie planuje bowiem waloryzacji kwotowych progów podatkowych, kosztów uzyskania przychodu, ani kwoty kwoty wolnej od podatku. Wygląda więc na to, że jeśli ekipa Platformy Obywatelskiej miała by się nadal utrzymywać przy władzy po jesiennych wyborach do parlamentu, to kwota wolna od PIT na kuriozalnie niskim poziomie 3091 zł utrzymałaby się aż do 2018 roku. By żyło się lepiej!

 

Źródło informacji: MKJohnston (Wykop.pl)

Czytaj także: Buta i arogancja funkcjonariuszy rządowych nie zna granic! Podniesienie kwoty wolnej do 8 tys. zł nazywają "populizmem"! 
wpis z dnia 5/06/2015

   

r e k l a m y


        

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu