Komorowski po 5 latach zaczął obiecywać referenda obywatelskie... wbrew swo- jej PO, która podpisy milio- nów ludzi spuszczała do tej pory w sejmowym klozecie
wpis z dnia 12/05/2015

foto: PlatformaRP (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Bronisław Komorowski, dzień po przegranej w I turze wyborów prezydenckich, zapowiedział przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum ws. JOW, zmian w ordynacji podatkowej i zmiany systemu finansowania partii politycznych. Co ciekawe - przez 5 lat bycia prezydentem nie robił w tym zakresie zupełnie nic. Jakby tego było mało wspierał swoje polityczne zaplecze, czyli Platformę Obywatelską, która w tym czasie spuściła w sejmowym klozecie, zmieliła bądź totalnie olała ponad 7,5 milionów podpisów złożonych przez Polaków pod obywatelskimi inicjatywami ustawodawczo-referendalnymi. Pogarda z jaką traktowali zwykłych ludzi przekroczyła wszelkie granice. Warto o tym pamiętać szczególnie teraz.

 

- "Zamierzam zarządzić, jak to mówi konstytucja, za zgodą Senatu ogólnopolskie referendum. Chce, by obywatele rozstrzygnęli parę istotnych kwestii, których nie rozstrzygnięto od dłuższego czasu" - powiedział wczoraj Bronisław Komorowski. Jego słowa brzmią szczególnie śmiesznie jeśli się je zestawi z "dokonaniami" jego politycznego zaplecza, czyli Platformy Obywatelskiej, która w ciągu ostatnich kilku lat spuściła w sejmowym klozecie lub zmieliła w niszczarkach kilka milionów podpisów pod obywatelskimi inicjatywami ustawodawczo-referendalnymi.

 

 

Szacuje się, że Platforma w trakcie swoich rządów spuściła do sejmowego klozetu, zmieliła lub totalnie olała już łącznie ponad 7,5 milionów podpisów złożonych pod obywatelskimi inicjatywami ustawodawczymi. Warto w tym miejscu pokrótce przypomnieć największe anty-obywatelskie działania tej ekipy: Tuż po przejęciu władzy zmielili ok. miliona podpisów w sprawie jednomandatowych okręgów wyborczych (J.O.W.). Nieco później do niszczarki wpadło dwa miliony podpisów pod wnioskiem w sprawie referendum dot. podniesienia wieku emerytalnego. W 2011 roku Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców zebrało prawie 350 tys. podpisów pod obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o systemie oświaty, który zakładał m.in. odstąpienie od wprowadzenia obowiązku szkolnego dla 6-latków. Projekt ten został oczywiście odrzucony głosami posłów Platformy, a wszystkie podpisy obywateli spuszczone w klozecie. To samo czekało 250 tys. podpisów pod wnioskiem o ustawę w/s pozostawienia LOTOSu w rękach Skarbu Państwa. Dwa lata później partie Tuska i Piechocińskiego odrzuciły obywatelski wniosek o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum edukacyjnego. W tym przypadku zmielonych zostało prawie milion podpisów. Na początku bieżącego roku zaplecze polityczne Komorowskiego zdecydowało, że do sejmowych szaf na wyczekanie do końca kadencji trafi ok. 2,5 miliona podpisów w sprawie referendum dotyczącego zachowania przez Skarb Państwa własności nad Lasami Państwowymi (jeśli kadencja parlamentu dobiegnie końca, to zebrane podpisy automatycznie trafiają do niszczarki). 300 tys. osób podpisało się pod rozpatrywanym w marcu bieżącego roku przez Sejm projektem ustawy pozostawiającym rodzicom możliwość wyboru, czy ich dziecko pójdzie do szkoły w wieku 6 czy 7 lat. Decyzją Platformy "Obywatelskiej" projekt ten również trafił do kosza. 

Rządząca Polską Platforma, wraz z zasiadającym od 5 lat na urzędzie Prezydenta RP Bronisławem Komorowskim, regularnie pokazywała swoją anty-obywatelskość. Wyśmiewała swoich wyborców, gardziła Polakami i pokazywała, że ma ich głęboko w d... Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem społeczeństwo ostatecznie porzuci wszelką dla nich nadzieję i już 24 maja pokaże przedstawicielowi tej partii czerwoną kartkę.

wpis z dnia 12/05/2015