Bezpłatne staże w spec. strefach ekonomicznych, gdzie zagraniczne firmy nie płacą podatków - oto istota platformianej III RP!
wpis z dnia 6/05/2015

foto: niewygodne.info.pl

Rząd wpadł na "genialny" pomysł jak wspomóc generowanie zysków przez zagraniczne koncerny działające w specjalnych strefach ekonomicznych (SSE), gdzie często w ogóle nie płaci się podatków. Otóż przedstawiciele władzy chcą tam wysłać ok. 30 tys. stażystów - studentów lub absolwentów wyższych uczelni - aby stanowili darmową siłę roboczą dla funkcjonujących w SSE firm i instytucji. Oto istota platformianego "skoku cywilizacyjnego", zgodnie z którym Polska do złudzenia ma przypominać Bandladesz w środku Europy.

Z pomysłem 30 tys. staży w specjalnych strefach ekonomicznych wyskoczył wicepremier i minister gospodarki w rządzie Ewy Kopacz - Janusz Piechociński. - "Ponad 30 tysięcy młodych ludzi pójdzie w te wakacje do firm i będzie, często odpłatnie, pracować wśród załogi i obserwować czego jeszcze muszą się nauczyć, aby być dzisiaj konkurencyjnymi pracownikami" - powiedział publicznie Piechociński. Problem w tym, że staże są jednak najczęściej bezpłatne, a dla firm jest to doskonała okazja do pozyskania darmowej siły roboczej. O tym, że chodzi tutaj o firmy działające w specjalnych strefa ekonomicznych, gdzie podatki są symboliczne lub nie płaci się ich wcale, lepiej nie będę wspominał. 

 

Niestety pomysł ministra Piechocińskiego idealnie wpisuje się w dotychczasową narracje, zgodnie z którą Polska powinna pozostać drenowaną z kapitału neokolonią, takim - nazwijmy to - Bangladeszem w środku Europy, którego głównym atutem jest tania siła robocza. Do tej pory rząd zachęcał zagranicznych inwestorów do robienia w naszym kraju biznesu (budowania montowni, call-centrów i magazynów) sugerując w oficjalnych materiałach promocyjnych, że ludzie zarabiają grosze, więc jeśli chcecie się obłowić to zapraszamy. Teraz będzie mógł dorzucić informację, że w Specjalnych Strafach Ekonomicznych, gdzie podatki są nikłe lub nie ma ich wcale, stażyści pracują za darmo. Tak więc, drodzy zagraniczni inwestorzy, macie niepowtarzalną okazję legalnie drenować na maksa, generując przy tym dla siebie gigantyczne zyski. By żyło się wam lepiej kosztem zwykłych Polaków i polskiego państwa!

 

Czytaj także: Groszowe koszty utrzymania polskiego pracownika. Nadal jesteśmy "Bangladeszem" Europy
 
wpis z dnia 6/05/2015