"Bul" w formie: Stwierdził, że jest "pod ogromnym wrażeniem" trzęsienia ziemi w Nepalu. Przy okazji popełnił ortograficzny błąd
wpis z dnia 30/04/2015

foto: screen z Twitter.com

Bronisław Komorowski stwierdził wczoraj rano na swoim oficjalnym twitterze, że jest "pod ogromnym wrażeniem katastrofy w Nepalu". Jednocześnie dodał, że trzeba pomocy całego świata dla Nepalczyków, których nazwał z małej litery. Po kilkunastu minutach twit został usunięty, ale - jak powiadają - rękopisy i screeny nie płoną. Jednego możemy być pewni: "Bul" jest w formie.
  
Komorowski często ma problemy z właściwym doborem słów opisujących to, co chce nam powiedzieć. Wielokrotnie udowadniał to podczas publicznych wystąpień, podczas których nie mógł wspierać się tekstem czytanym z kartki, lecz musiał improwizować z głowy. Wczoraj mieliśmy tego kolejny dowód. Pan prezydent dorwał się do swojego konta na Twitterze i mieszając pozytywny opis do jednoznacznie negatywnej sytuacji, palnął, że jest "pod ogromnym wrażeniem katastrofy w Nepalu". Przy okazji popełnił ortograficzny błąd pisząc, że "Trzeba pomocy całego świata dla nepalczyków". 

 

Twit długo nie istniał w sieci. Po kilkunastu minutach został usunięty (nie wykluczone, że Komorowskiego odstawiono od komputera, a jego miejsce zajął Koziej). Zamiast tekstu o "ogromnym wrażeniu" pojawił się twit o tym, że: "W Nepalu wydarzyła się niewyobrażalna tragedia. Na miejscu pracuje i pomaga 81 polskich strażaków". Nie zmienia to jednak faktu, że obecny prezydent wyraźnie nawiązał wczoraj do tradycji "Bulu i nadzieji". Dał nam sygnał, że nadal jest w formie i wciąż możemy liczyć na jego językowo-ortograficzne wpadki. To dobry znak przed wyborami. Dzięki temu jeszcze więcej ludzi będzie mogło się dowiedzieć o pokroju umysłowym osoby zajmującej urząd Prezydenta RP przez ostatnie 5 lat.

  

wpis z dnia 30/04/2015