Ile miliardów rozkradli w ciągu 26 lat trwania projektu III RP? "Złoty okres" dla układu i złodziejstwa trwa w najlepsze
wpis z dnia 23/04/2015

foto: PlatformaRP (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Począwszy od FOZZ-u, a skończywszy na diagnozie stanu państwa, która wyłania się z zapisów afery taśmowej. Straty naszego kraju wynikające ze złodziejstwa i korupcji układu politycznego można liczyć w setkach miliardów złotych. Oni - zgodnie ze słowami Komorowskiego - przeżywają swój "złoty okres". Okradają nas - podatników - i jeszcze mają czelność prosi o reelekcję. 
  
III RP była projektem, który miał pozwolić komunistycznej bezpiece i sowieckim aparatczykom miękko wylądować w nowej rzeczywistości. Komuniści do swojego planu potrzebowali "konstruktywnej opozycji". Dobrali sobie zatem Bolka, Kuronia czy Michnika i razem z nimi dokonali "dealu". Rozkradanie państwa zaczęło się już na samym początku. Gigantyczne uwłaszczenie nomenklatury (kiedy członkowie PZPR nagle stawali się właścicielami potężnych majątków) czy niewyobrażalna kradzież pieniędzy w aferze FOZZ. To był dobry początek, który pozwolił ugruntować pozycję i dać fundusze na nowe biznesy. Kradzież, przekręty, nepotyzm i kumoterstwo trwało jednak nadal. Miliardy zabrane przez urzędy skarbowe podatnikom (czytaj: zwykłym obywatelom) wędrowały szerokim strumieniem do polityków, aferzystów i innych hochsztaplerów III RP.

 

Czy można się podjąć próby wyliczenia wszystkich strat finansowych jakie ponieśliśmy w ciągu 26 lat trwania III RP? Ile kosztował nas "złoty okres" dla Komorowskiego i jego ferajny? Szacuje się, że przeciętne koszty afer gospodarczych, korupcji czy nielegalnych operacji finansowych mogą wynieść minimum 20 miliardów złotych w skali roku. Jeśliby wspomniany ostrożny szacunek pomnożyć przez 26 lat trwania III RP to wyjdzie nam kolosalna kwota 520 miliardów złotych. Tyle naszych pieniędzy zdefraudowała sitwa polityczna. To są realne koszty "porozumienia" między Kiszczakiem, Jaruzelskim, Bolkiem i Michnikiem.

 

wpis z dnia 23/04/2015