Zobacz jak ekipa PO z rozmysłem i premedytacją ograniczała wydatki na obronność Polski!
wpis z dnia 8/04/2015

foto: EPP (Flickr.com / CC by SA 2.0) | Kremlin.ru

Jeszcze w 2007 roku rzeczywiste wydatki MON na obronność i bezpieczeństwo Polski były o 430 mln zł wyższe, niż wynosiło 1,95 proc. ówczesnego PKB. Dramatyczne odwrócenie tendencji nastąpiło tuż po przejęciu władzy przez ekipę Platformy Obywatelskiej. Skumulowane cięcia wydatków na obronność w latach 2008 - 2013 (tj. wydatki poniżej 1,95 proc. PKB w danym roku) wyniosły aż 11 miliardów złotych! Dlaczego ekipa Tuska i Komorowskiego celowo i z premedytacją osłabiała potencjał naszej armii?

W 2007 roku wydatki MON na armię, uwzględniając parytet 1,95 proc. PKB, miały wynieść 20,67 mld zł. Rzeczywiste wydatki wyniosły 21,1 mld zł (różnica: +0,43 mld zł). Niestety już od kolejnego roku tendencja się odwróciła. W 2008 roku wydatki na armię wg parytetu 1,95 proc. PKB miały wynieść 22,95 mld zł, w rzeczywistości zaś wyniosły 19,76 mld zł (różnica: -3,19 mld zł). W 2009 roku 1,95 proc. PKB to 24,87 mld zł, tymczasem rzeczywiste wydatki MON na armię wyniosły 23,02 mld zł (różnica: -1,85 mld zł). W 2010 roku było podobnie - 1,95 proc. PKB to 26,19 mld zł. Rzeczywiste wydatki na obronność wyniosły 25,27 mld zł (różnica: -0,92 mld zł). W 2011 roku 1,95 proc. PKB to 27,6 mld zł. Rzeczywiste wydatki na obronność wyniosły 26,72 mld zł (różnica: -0,88 mld zł). W 2012 roku 1,95 proc. PKB to 29,8 mld zł. W rzeczywistości MON wydał na armię 28,11 mld zł (różnica: -1,69 mld zł). W 2013 roku 1,95 proc. PKB to 30,6 mld zł. W rzeczywistości wydatki na obronność pochłonęły jedynie 28,12 mld zł (różnica: -2,48 mld zł).

Wspomniana skumulowana różnica w wysokości 11 miliardów złotych, to naprawdę olbrzymie pieniądze, które wystarczyłyby na zakup dla polskiej armii kilkudziesięciu nowych śmigłowców bojowych lub kilkunastu zestawów antyrakietowych "Patriot" (mających np. zdolność niszczenia rosyjskich rakiet strategicznych Iskander, które Rosja rozmieściła wzdłuż granicy z Polską w Obwodzie Kaliningradzkim). Niestety zamiast modernizować polskie wojsko i zwiększać jego potencjał odstraszania ekipa Platformy Obywatelskiej postanowiła ograniczać wydatki na obronność, wycofać się z koncepcji budowy armii obrony terytorialnej czy podjąć decyzję o zwolnieniu ze służby wojskowej w ciągu najbliższych kilku lat większości doświadczonych żołnierzy frontowych. Jakby tego było mało szkoleni w latach 80-tych w Moskwie doradcy Komorowskiego wymyślili strategię zgodnie z którą to Rosja - a nie NATO - powinna być gwarantem bezpieczeństwa naszego kraju.

 

Efekty polityki osłabiania i stopniowej likwidacja potencjału polskich sił zbrojnych przez polityków Platformy są fatalne. Według wyliczeń specjalistów Polska ma obecnie jedną z najniższych w Europie zdolności mobilizacyjnych na wypadek konieczności obrony własnego terytorium. Rządowi politycy uspokajają twierdząc, że jesteśmy bezpieczni jako członek Paktu Północnoatlantyckiego. Problem w tym, że w razie zewnętrznej agresji NATO może nas jednak nie obronić. Traktat północnoatlantycki, który oprócz słynnego art. 5 ("Atak na którekolwiek z państw członkowskich będzie uznany za atak na wszystkie"), precyzuje również w kolejnych artykułach, że: "każda ze Stron udzieli pomocy Stronie lub Stronom napadniętym, podejmując niezwłocznie, samodzielnie jak i w porozumieniu z innymi Stronami, działania, jakie uzna za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego". W skład działań "uznanych za konieczne" mogą wchodzić np. wyrażenie zaniepokojenia, głębokiego zaniepokojenia, albo wysłanie opatrunków i koców w transporcie humanitarnym. Nie bądźmy zatem naiwni: Berlin, Paryż czy Rzym mogą nie specjalnie chcieć wysyłać swoich żołnierzy, aby umierali za wolną Rygę, Tallin czy Gdańsk. Szczególnie jeśli będą powiązani mocnymi relacjami gospodarczymi z Kremlem. Prawda jest taka, że skutecznie jesteśmy w stanie odstraszyć każdego (nawet najsilniejszego przeciwnika) budując własną, nowoczesną i suwerenną armię zawodową, którą w razie potrzeby mogła by wesprzeć dobrze zorganizowana armia obrony terytorialnej. Niestety ekipa Platformy Obywatelskiej przez ostatnie lata realizowała zupełnie inny scenariusz...

 

Źródło wykorzystanych informacji: WYDATKI OBRONNE POLSKI – MITY, FAKTY I... BEZMYŚLNOŚĆ POLITYKÓW? (mPolska24.pl)
  

wpis z dnia 8/04/2015