Kiszczak, Sawicka, mafia pruszkowska? - Wszyscy niewinni. Człowiek, który skutecznie walczył z korupcją? - 3 lata więzienia. Oto rzeczywistość III RP!
wpis z dnia 31/03/2015

foto: EPP (Flickr / CC by SA 2.0) | Jaroslaw Kruk (Wikipedia / CC by SA 3.0) | Youtube.com

Platformiana rzeczywistość III RP właśnie przekroczyła kolejna granicę absurdu. Sąd Rejonowy w Warszawie skazał wczoraj Mariusza Kamińskiego, byłego szefa CBA, na karę 3 lat więzienia za to, że skutecznie walczył z korupcją w Polsce! Ten absurdalny wyrok każe zadać pytanie: Czy od teraz sądy będą uniewinniać wszystkich aferzystów i przekręciarzy, a skazywać już tylko ludzi, którzy z korupcją i układem postanowili walczyć? 

 

Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, co do standardów jakie panują w Polsce, to musi się z nich wyleczyć. Skazanie na więzienie polityka opozycji za to, że ścigał przestępców i aferzystów to jasny sygnał w jakim kraju żyjemy. Polska Platformy Obywatelskiej to Polska, w której afera goni aferę, nepotyzm jest na porządku dziennym, zaś bez korupcji trudno cokolwiek osiągnąć. Mariusz Kamiński był osobą, która postanowiła z tym walczyć. Skutecznie ścigał przestępców i aferzystów, wsadzał ich do więzienia. 

 

To nie mogło się podobać przedstawicielom obecnej władzy, dla których był śmiertelnym zagrożeniem. Postanowili znaleźć na niego "haka". Tym "hakiem" miał być sposób w jaki się rozprawił z głównymi graczami w aferze gruntowej (zastosowano wobec nich kontrolowane wręczenie łapówki w zamian za pomoc w odrolnieniu ziemi. Warto podkreślić, że za przyjęcie tej łapówki zostali skazani na więzienie). Zdaniem przedstawicieli obecnej władzy - tak postępować nie można. Nie wolno wręczać kontrolowanych łapówek. Nie wolno sprawdzać, czy ktoś z urzędników czy polityków, w zamian za korzyść majątkową, jest w stanie przyspieszyć załatwienie danej sprawy. Kiedy akt oskarżenia przeciwko Mariuszowi Kamińskiemu pierwszy raz trafił przed oblicze sądu, ten - ku zaskoczeniu całego platformerskiego establishmentu - stwierdził, że w działaniach byłego szefa CBA nie znajduje cech przestępstwa i umorzył całe postępowanie. Władza nie dawała jednak za wygraną i postanowiła ponownie postawić Kamińskiego przed sądem. Znaleziono odpowiedni skład sędziowski, który odpowiednio "zinterpretował" fakty. Interpretacja faktów była do tego stopnia "prawomyślna", że sędzia Łączewski postanowił wymierzyć Kamińskiemu karę wyższą niż wnosiła prokuratura, tj. 3 lat bezwzględnego więzienia...

 

Po tym wyroku możemy powiedzieć jedno: Każdy, kto odważy się podnieść rękę na korupcję, układ i patologie III RP musi się liczyć z tym, że niezawisłe sądy wspomnianej III RP mogą mu tę rękę odciąć! 

 

wpis z dnia 31/03/2015