Dlaczego rząd zdziera z małych przedsiębiorców tak wysokie podatki? Przeno- sząc firmę do Wlk. Brytanii można zaoszczędzić nawet 16 tys. zł rocznie!
wpis z dnia 26/03/2015

foto: PlatformaRP (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Fiskalne zdzierstwo ekipy PO-PSL wobec małych przedsiębiorców widać szczególnie, gdy porówna się skalę obciążeń publiczno-prawnych panującą w Polsce z innymi krajami europejskimi. Okazuje się, że rejestrując swoją działalność w Wielkiej Brytanii polski przedsiębiorca, którego roczne przychody nie przekraczają 60 tys. zł, mógłby zaoszczędzić na ZUS-ach i podatkach dochodowych nawet 16 tys. zł! To efekt tego, że na Wyspach obowiązkowe składki na ubezpieczenia społeczne są kilkukrotnie niższe niż w Polsce, a kwota dochodu wolna od podatku jest 20-krotnie wyższa niż nad Wisłą.

Niełatwe jest życie drobnego przedsiębiorcy w III RP zarządzanej przez ekipę Platformy Obywatelskiej. Nie dość, że musi płacić wysokie składki ZUS (co miesiąc 1095,37 zł), to podatek dochodowy naliczany jest mu już od bardzo niskiej kwoty dochodu (od czasu przejęcia władzy przez PO-PSL limit ten nie został zaktualizowany i wynosi jedynie 3091 zł). To sprawia, że osoba prowadząca 1-osobową działalność gospodarczą, której roczne przychody wynoszą 60 tys. zł, na konta ZUS-u i fiskusa musi w ciągu 12 miesięcy przelać około 18,4 tys. zł. Tymczasem przenosząc swoją firmę do Wielkiej Brytanii ten sam przedsiębiorca mógłby zaoszczędzić około 16,2 tys. zł. Okazuje się bowiem, że przy rocznych przychodach wynoszących 60 tys. zł (równowartość ok. 10,5 tys. funtów) obowiązkowe daniny na ubezpieczenia społeczne (National Insurance) wyniosłyby około 390 funtów (tj. równowartość ok. 2,2 tys. zł), natomiast podatku dochodowego nie musiałby płacić wcale (w 2015 roku na Wyspach kwota wolna od podatku dochodowego wynosi 10,5 tys. funtów, czyli ok. 60 tys. zł)! 

 

Niestety wysokie koszty prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce, do których zalicza się między innymi obowiązkowe składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne oraz wysokie podatki dla najbiedniejszych, znacząco hamują rozwój naszej gospodarki. Donald Tusk, lider Platformy Obywatelskiej, obiecując pod koniec 2007 roku stopniowe obniżanie podatków i innych danin publicznych najzwyczajniej w świecie kłamał. Zamiast pobudzać gospodarkę, zaczął ją tłumić poprzez decyzje o podniesieniu stawek podatku VAT czy akcyzy, likwidując szereg ulg podatkowych, zamrażając kwoty wolne od podatku oraz zwiększając przedsiębiorcom obowiązkowe składki, które co miesiąc muszą odprowadzać do ZUS, jeśli chcą legalnie prowadzić biznes.

Kopacz jest tylko kontynuatorką kierunku działań obranego uprzednio przez Tuska. Nie ma wizji jak pomóc przedsiębiorcom. W takich warunkach prowadzenie w naszym kraju biznesu często przypomina nierówną walkę. Machina urzędniczo-fiskalna ma nad ludźmi prowadzącymi małe firmy gigantyczną przewagę. W każdej chwili może ich zniszczyć wysokimi podatkami, dla których legitymacje prawną daje Platforma Obywatelska i prezydent Bronisław Komorowski.

wpis z dnia 26/03/2015

 

r  e  k  l  a  m  a