Polska 2014: Rekordowa liczba samobójstw. Rekordowa liczba zaginięć. Rekordowa liczba emigran- tów. Tymczasem władza twierdzi, że jest super
wpis z dnia 23/03/2015

ffoto: Shermeee / PISF (Flickr.com - CC 2.0 / CC by SA 2.0)

W zeszłym roku odnotowano w naszym kraju rekordową liczbę popełnionych samobójstw oraz rekordową liczbę zgłoszonych zaginięć. Jakby tego było mało, rekordowo wielu naszych rodaków przebywało na stałe poza granicami Polski w celach zarobkowych. Tymczasem rząd i prezydent, równolegle do tragicznej rzeczywistości, hucznie obchodzili 25-lecie istnienia III RP, twierdząc, że mijające ćwierćwiecze to pasmo nieustających sukcesów i podstawa obecnego dobrobytu zwykłych Polaków... Powyższe dobitnie pokazuje w jak bardzo odległej galaktyce żyje obecna władza w stosunku do zwykłych ludzi. 

 

Bieda, niskie zarobki czy brak perspektyw na lepsze jutro - to główne powody dla których ludzie w Polsce decydują się na emigrację. Szacuje się, że w 2014 roku poza granicami kraju przebywało na stałe około 3 milionów Polaków. Niestety ich liczba cały czas rośnie i nic nie wskazuje na to, by ta tendencja miała się nagle odwrócić. Ubóstwo i brak pieniędzy to również główna przyczyna samobójstw czy zaginięć bez wieści, których w ubiegłym roku policyjne statystyki odnotowały najwięcej w historii. Psychologowie biją na alarm - według oficjalnych danych w 2014 roku życie odebrało sobie 6165 osób, a samobójstwo stało się 7. przyczyną zgonów w Polsce! To rekordowy wynik od 1999 r., czyli od momentu, kiedy dane te są upubliczniane przez policję. Wówczas samobójstw było 4695. Jakby tego było mało ubiegły rok była także rekordowym pod względem ilość osób, które zaginęły bez wieści. Według danych policji odnotowano 20 845 zaginięć. Co ciekawe liczba osób zaginionych zaczęła lawinowo rosnąć około 2010 roku. 

 

Tymczasem Bronisław Komorowski na swojej wyborczej konwencji sprzed kilku tygodni powiedział: "Trzeba być ślepym żeby nie widzieć, że żyjemy w złotym okresie dla Polski". Czy "złotym okresem" dla urzędującego prezydenta jest zatem czas największej w historii Polski emigracji zarobkowej, masowego eksodusu młodych i zdolnych, którzy już nigdy do Polski nie powrócą? Czy "złotym okresem" są lata wyrzeczeń i nieustającego zaciskania pasa spowodowanego między innymi regularnym podnoszeniem przez władze podatków i innych danin publicznych, co pośrednio przyczynia się do największej w historii ilości popełnionych samobójstw? Czy "złotym okresem" zdaniem prezydenta są w końcu czasy afer, przekrętów i korupcji dosięgającej najważniejszych osób w państwie?

 

Widzimy, że obecna ekipa rządowa żyje w zupełnie innej rzeczywistości. Dla nich III RP jest sukcesem, bo pozwoliła im się dorobić gigantycznych majątków. Im żyje się dostatnie. Dlatego - mimo wielkiej emigracji, biedy, ubóstwa, czy wielu patologii trawiących państwo od środka - hucznie świętowali w ubiegłym roku 25-lecie istnienia tworu stworzonego przez Jaruzelskiego, Kiszczaka i Michnika, twierdząc przy tym, że mijające ćwierćwiecze to pasmo nieustających sukcesów i podstawa obecnego dobrobytu. Pytanie tylko - kogo dobrobytu? Bo na pewno nie zwykłych Polaków...

 

wpis z dnia 23/03/2015

 

r  e  k  l  a  m  a