Gigantyczny wzrost zadłużenia Polski w 2014 roku. Rząd zadłużył nas na kolejne 72 miliardy złotych!
wpis z dnia 4/03/2015

foto: PlatformaRP (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Wygląda na to, że dokonana w ubiegłym roku grabież oszczędności Polaków zgromadzonych w OFE tylko rozzuchwaliła rządzących nami polityków Platformy i PSL. Okazuje się, że po wyłączeniu efektu umorzenia obligacji skarbowych związanych z grabieżą OFE zadłużenie naszego państwa wzrosło aż o 72 miliardy złotych! By żyło się lepiej... zagranicznym wierzycielom Polski!

Jeśli nie uwzględnimy skutków rządowego "skoku na OFE", to zgodnie z oficjalnymi statystykami Ministerstwa Finansów zadłużenie Polski w ubiegłym roku wzrosło aż o 72,09 mld zł, czyli o 8,6 proc. w stosunku do 2013 r. Wynikało to głównie z finansowania potrzeb pożyczkowych budżetu państwa i rolowania zadłużenia (+43,3 mld zł), osłabienia kursu złotego w stosunku do walut, w których rząd zaciągał pożyczki (+13,8 mld zł) oraz prefinansowania potrzeb pożyczkowych na 2015 r. (+12,7 mld zł). 

 

Co ciekawe - w tym roku zapadalność (czyli moment, kiedy dług należy oddać) osiągnie aż 78,1 mld zł pożyczek i obligacji zaciągniętych w latach poprzednich. Uwzględniając dotychczasową politykę rządu polegającą na ciągłym rolowaniu zapadalnego długu (tj. zaciąganiu nowych pożyczek na poczet spłaty starych) niewykluczone, że ekipa Platformy pobije rekord pod względem wysokości zaciągniętych długów w ciągu jednego roku. Nie byłoby w tym może nic nadzwyczajnego, gdyby to rządzący odpowiadali za spłatę tych zobowiązań. Niestety za regulowanie długów odpowiadają własnym majątkiem wszyscy Polacy. To ich ciężko zarobione pieniądze, uprzednio zabrane w podatkach, są przekazywane przez rząd na konta zagranicznych wierzycieli tytułem spłaty zadłużenia. To zwykli Polacy, a nie rządzący krajem politycy Platformy i PSL, są również najbardziej narażeni na niekorzystne konsekwencje gigantycznego długu, który nie dość, że wpływa to na wysokość płaconych przez nich podatków, to jeszcze determinuje sposób wydatkowania pieniędzy przez państwo. Zamiast na infrastrukturę, innowacyjność, służbę zdrowia czy bezpieczeństwo - rząd najwięcej środków zabranych podatnikom kieruje na konta wierzycieli naszego kraju. By żyło im się lepiej...

wpis z dnia 04/03/2015