Komorowski w Japonii zachował się jak wiejski głupek. Wstydzę się, że taki człowiek jest naszym prezydentem...
wpis z dnia 1/03/2015

foto: Youtube.com

Komorowski swoim zachowaniem po raz kolejny skompromitował urząd Prezydenta RP. Wyobrażacie sobie, aby Angela Merkel podczas oficjalnej wizytacji parlamentu obcego państwa, nagle zaczęła zachowywać się jak przysłowiowa małpa wypuszczona z klatki? Wyobrażacie sobie, aby właziła bez przyczyny na podesty, podniecała się mikrofonami, przyciskami i innymi gałkami na parlamentarnej mównicy, a przy tym kazała swojemu głównemu doradcy ds. bezpieczeństwa robić sobie zdjęcia telefonem komórkowym?

To co Bronisław "Bul" Komorowski pokazał w Japonii to jakaś masakra. Wyszło z niego prawdziwe prostactwo i mentalność wiejskiego naczelnika PGR. Pojechali dwaj resortowi z WSI na wycieczkę i oglądają mikrofony, przyciski, gałki. Włażą bez przyczyny na podesty, robią sobie jaja i zdjęcia aparatem z telefonu komórkowego. Sypią przy tym wyrafinowanymi żartami o "szogunie". Jednym słowem - pełna kompromitacja i obciach.

 

W kontekście powyższego czekam na kolejny "sondaż", zgodnie z którym poparcie dla Komorowskiego będzie oscylowało w granicach 60 procent. Przy tym wszystkim nie mam jednak wątpliwości, że w kraju ze zdrową demokracją i normalnymi mediami, ktoś taki jak "Bul" miałby problem z przekroczeniem tzw. progu wyborczego. Pozostaje mieć nadzieję, że Andrzej Duda podczas debaty przed II turą zgasi go jak peta, co przyczyni się do tego, że nawet masowe fałszerstwa wyborcze nie pomogą wygrać naczelnemu obrońcy WSI.

 

 

wpis z dnia 1/03/2015