Dramatyczne skutki ośmiu lat rządów Platformy: w przyszłym roku w Polsce może zabraknąć prądu! Wrócimy do świeczek i lamp naftowych?
wpis z dnia 27/02/2015

foto: public domain

Zaniedbania w zakresie bezpieczeństwa energetycznego kraju, do jakich dopuściła się ekipa Platformy Obywatelskiej i PSL-u, będą miały dramatyczne skutki dla całej gospodarki naszego kraju. Eksperci nie mają wątpliwości - w przyszłym roku jakakolwiek poważniejsza awaria mocy wytwórczych może być równoznaczna z długotrwałym zanikiem zasilania na dużym obszarze kraju, czyli blackoutem. Najgorsze jest to, że statystyczny wyborca PO nie ma o tym bladego pojęcia! 

W sierpniu 2013 roku Ministerstwo Gospodarki po cichu wydało dokument pt.: "Sprawozdanie w wyników monitorowania bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej". Wynikało z niego, że w latach 2016-2017 Polsce realnie grożą energetyczne blackouty, czyli długotrwałe zaniki zasilania na dużym obszarze kraju. Ryzyko jest szczególnie wielkie w okresach szczytowego zużycia energii elektrycznej, tj. podczas silnych mrozów zimą i ekstremalnych upałów latem. W okresie letnim 2016 roku zabraknie nam 520 MW. Zimą 2017 roku może nam zabraknąć już nawet 1100 MW. W praktyce może to oznaczać odłączenie od sieci kilku milionów gospodarstw domowych i potężne straty gospodarcze. Wszystko przez to, że latem 2016 roku, aby spełnić unijnych normy środowiskowe, polscy producenci energii będą musieli wyłączyć elektrownie węglowe działające na terytorium naszego kraju o łącznej mocy 3000 MW. 

 

Problem by nie istniał, gdyby rząd Platformy Obywatelskiej na miejsce wyłączanych bloków zdołał wybudować nowe elektrownie. Niestety, przez blisko 8 lat rządów tej ekipy w Polsce nie powstała ani jedna nowa elektrownia o dużej mocy. Większość strategicznych inwestycji dotyczących bezpieczeństwa energetycznego kraju, których realizacja miała nastąpić w ciągu ostatnich kilku lat, albo nie wyszła jeszcze z fazy projektowej (np. elektrownia atomowa, gdzie od 4 lat trwa proces wyboru jej lokalizacja, mimo że w tym celu wydano już dziesiątki milionów złotych), albo jest blokowana przez ekologów (elektrownia w Opolu i Rajkowach), albo z niewiadomych przyczyn jest anulowana (np. elektrownia w Ostrołęce, na którą nadzorowana przez Skarb Państwa spółka Energa miała już wydać 200 mln zł). Polskę czekają zatem ciemne zimowe noce i gospodarcze spowolnienie. 

Aby konsekwencje tzw. "blackoutów" dotknęły jak najmniejszą liczbę gospodarstw domowych, Polska będzie zmuszona kupować energię potrzebną do zbilansowania całego systemu poza swoimi granicami. Na sytuacji kryzysowej w naszym kraju najbardziej zyskają wówczas Niemcy i Czesi. Szczególnie ci pierwsi wiedzą jak wykorzystać nieudolność ludzi, którzy stoją na czele polskiego rządu. Warto odnotować, że 12 marca 2014 r. państwowe Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) oraz niemiecka spółka 50Hertz Transmission GmbH (dawniej "Vattenfall Europe Transmission") podpisały umowę na stworzenie infrastruktury umożliwiającej sprzedaż niemieckiego prądu do Polski. Władze PSE podkreśliły w oficjalnym komunikacie, że zawarcie umowy z 50Hertz "stwarza warunki dla ograniczenia negatywnych skutków nieplanowych przepływów mocy w Europie Środkowo-Wschodniej". Ograniczenie skutków nieplanowanych przepływów mocy można oczywiście odczytywać jako ograniczenie ryzyka wystąpienia wspomnianych powyżej blackoutów. Co ciekawe - za sporą część infrastruktury umożliwiającej energetyczne połączenie Niemiec z Polską zapłacą... Polacy. Okazuje się, że tzw. przesuwniki fazowe na liniach transgranicznych z Niemcami dostarczy państwowemu PSE niemiecka firma Siemens za kwotę... 429,3 mln zł brutto. Czyli - nie dość, że aby uchronić się przed skutkami blackoutów będziemy zmuszeni kupować drogi prąd zza Odry, to jeszcze musimy wyłożyć Niemcom grubą kasę za to, aby w ogóle było to możliwe. Oto prawdziwa esencja skutków rządów Platformy Obywatelskiej w Polsce. Najgorsze jest jednak to, że statystyczny wyborca tej partii nie ma o tym bladego pojęcia, bowiem prorządowe media temat całkowicie wyciszają...

 

Czytaj więcej: Polska bez prądu? "W 2016 r. awaria może oznaczać blackout"
wpis z dnia 27/02/2015