To dramat, że w tak trudnej sytuacji międzynarodowej na czele polskiego rządu stoi ktoś taki jak Ewa Kopacz
wpis z dnia 19/02/2015

foto: PlatformaRP (Flickr.com / CC by SA 2.0)

W obliczu rozprzestrzenienia się w naszej części Europy konfliktu zbrojnego to prawdziwy dramat, że na czele polskiego rządu stoi ktoś tak nieporadny, nieudolny i ograniczony jak Ewa Kopacz. Osoba, która nie potrafi myśleć w kategoriach racji stanu i z którą nikt na świecie się nie liczy, nie powinna zajmować się rządzeniem w czasach kryzysu i wojennego zagrożenia. Słabości takich ludzi jak Kopacz są bowiem wykorzystywane przez wrogów w sposób bezlitosny. 

Tusk wystawił Kopacz na stanowisko premiera i przewodniczącego partii celowo. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że osoba o tak ograniczonych możliwościach umysłowych nie będzie w stanie nadać partii nowego rozpędu, a co najwyżej dowiezie ją do najbliższych wyborów, które odbędą się już za kilka miesięcy. "Król Europy" nie chciał bowiem, aby ktoś przejął jego "projekt" jakim jest Platforma. Nie przewidział jednak tego, że Polska pod rządami lekarki z Szydłowca może stanąć w obliczu wojennego zagrożenia... 

 

Niewydolna intelektualnie Ewa Kopacz nie ma absolutnie żadnej politycznej wizji jak rządzić krajem. W sytuacji agresywnej polityki Kremla dramat Polaków jest tym większy, bowiem nikt się ze zdaniem obecnej premier naszego kraju w Europie nie liczy. Podejrzewam nawet, że niektórzy zagraniczni stratedzy uważają, iż Polska obecnie nie ma rządu w ogóle. W budynku Kancelarii Prezesa Rady Ministrów spotkać można od czasu do czasu jedynie grupę zapatrzonych w siebie amatorów udających polityków, którzy nie potrafią dostrzec innego interesu niż swój własny lub partii, do której należą. 

Polska nie leży w próżni. Wokół mamy rządy, które bez pytania wykorzystają słabość i niekompetencje Ewy Kopacz oraz jej ekipy, aby kosztem naszego kraju zwiększyć swoje wpływy w tej części Europy. Wojna jaka rozgrywa się obecnie na Ukrainie może się przelać również na inne kraje. W kolejce do rosyjskiej agresji czekają Estonia, Łotwa i Litwa. Co jeśli do tego dojdzie? Czy Ewa Kopacz, tak jak zapowiadała w październiku ubiegłego roku, zarygluje się we własnym domu jak troskliwa matka? 

wpis z dnia 19/02/2015