2,8 mln Polaków żyje w skrajnej biedzie! Nie mają pieniędzy na biologiczną egzystencję. Spora w tym zasługa ekipy Platformy
wpis z dnia 9/02/2015

 foto: stimpsonjake (Flickr.com / CC 2.0)

Zatrważające dane opublikował w ubiegłym tygodniu Główny Urząd Statystyczny. Według oficjalnych informacji w naszym kraju aż 2,8 mln osób żyje w skrajnej biedzie, czyli nie posiada odpowiednich środków na zagwarantowanie sobie i swoim najbliższym biologicznej egzystencji! Spora w tym zasługa ekipy Platformy Obywatelskiej, która opodatkowała najbiedniejszym kwotę dochodów zapewniających tzw. minimum egzystencji. By żyło się lepiej!

 

Co gorsze - liczba osób, które żyją w skrajnej biedzie niestety rośnie. Ostatnie do tej pory szacunki (za 2012 rok) mówiły, że takich ludzi jest w Polsce ok. 2,2 mln. Opublikowany w ubiegłym tygodniu raport GUS na ten temat mówi, że w 2013 roku Polaków żyjących w skrajnej biedzie przybyło aż 600 tys., aż do pułapu 2,8 mln! Zdaniem GUS skrajna bieda nadal jest związana przede wszystkim z wielodzietnością. Aż 26 proc. rodzin z czwórką lub większą liczbą dzieci nie ma środków pieniężnych na zagwarantowanie sobie i swoim najbliższym biologicznej egzystencji! Taki problem dotyka również 10 proc. rodzin z trójką dzieci oraz 4 proc. rodzin z dwójką dzieci. Jeżeli chodzi o podział skrajnego ubóstwa na poszczególne województwa, to najwięcej osób nie posiadających środków na biologiczną egzystencję żyje w województwie warmińsko-mazurskim (13,2 proc.). Drugie pod tym względem jest województwo podlaskie (11,2 proc.), a trzecie kujawsko-pomorskie (9,6 proc.).

Niestety do wzrostu ilości osób cierpiących z powodu skrajnej biedy istotnie przyczyniła się ekipa Platformy Obywatelskiej. Przypomnijmy, że w Polsce obowiązuje najniższa w Europie kwota wolna od podatku (3091 zł), która na domiar złego nie była aktualizowana od 8 lat, czyli czasu kiedy do władzy dostała się wspomniana ekipa Tuska i Komorowskiego. Taka polityka przyczyniła się do kuriozalnej i niespotykanej nigdzie indziej sytuacji, kiedy podatek dochodowy należy płacić nawet od dochodów, które mają nam zapewnić biologiczną egzystencję. Grupa posłów chciała to zmienić i wniosła do Sejmu projekt ustawy zwiększającej kwotę wolną do poziomu ok. 6500 zł, czyli równowartości rocznego minimum egzystencji. Niestety chorzy na fiskalizm politycy PO-PSL w ostatni piątek byli innego zdania i projekt ten uwalili już na pierwszym czytaniu.
 

   

wpis z dnia 9/02/2015