Za przejazd autostradami Polacy będą płacili jeszcze więcej. Po A2 podwyżki dosięgły również i A4. By żyło się lepiej!
wpis z dnia 3/02/2015

foto: sxc.hu

Kilka tygodni temu wzrosły stawki za przejazd - należącą do spółki kontrolowanej przez Jana Kulczyka - autostradą A2. Obecnie zarządzająca autostradą A4 spółka Stalexport Autostrada Małopolska ogłosiła, że opłaty za wjazd na ich trasę również będą wyższe. Tym samym autostrady wybudowane na terytorium Polski stają się jednymi z najdroższych w Europie w eksploatacji przez zwykłych kierowców.

 

Zgodnie z nowym cennikiem za przejazd samochodem osobowym 60 kilometrowym fragmentem autostrady zarządzanym przez spółkę "Stalexport Autostrada Małopolska" trzeba będzie zapłacić 20 zł, to jest o 10 proc. więcej niż dotychczas. W kontekście powyższego przypomnijmy, że kilka tygodni temu doszło do podwyżki także na A2. Za przejazd 255 kilometrowym odcinkiem autostrady zarządzanej przez spółkę kontrolowaną przez Jana Kulczyka zapłacimy aż 69 zł. Dla porównania - od przyszłego roku przejazd autostradami w Niemczech również będzie płatny. Problem w tym, że ceny będą znacznie niższe niż koszt podróży po "autostradzie Kulczyka". I tak za zakup 10-dniowej winiety umożliwiającej jazdę po wszystkich (!) niemieckich autostradach trzeba będzie zapłacić 10 euro (tj. ok 43 zł). Opłata dwumiesięczna wyniesie 22 euro (ok. 86 zł). Roczna uzależniona będzie od pojemności silnika, ale nie przekroczy 130 euro (ok. 560 zł).

   

wpis z dnia 3/02/2015