Rząd ukradnie miliard złotych z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych?
wpis z dnia 26/01/2015

foto: PlatformaRP (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Plan w sprawie restrukturyzacji i sprzedaży polskich kopalni zakłada, że z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) rząd zabierze około 1 miliarda złotych, które przeznaczy na odprawy dla zwalnianych górników. Problem w tym, że jeśli władza zdecyduje się na taki krok i podbierze pieniądze ze wspomnianego Funduszu, to zrobi to całkowicie nielegalnie, niezgodnie z obowiązującym w Polsce prawem. Szykuje się zatem kolejny przekręt za publiczne pieniądze.

Plan rządu Ewy Kopacz zakłada wyprzedaż części kopalni wchodzących w skład państwowej Kompanii Węglowej. Zanim jednak to nastąpi spora górników będzie musiała pożegnać się z pracą. W zamian otrzymają całkiem przyzwoite, jak na polskie warunki, odprawy, których łączny koszt wyniesie około 1 miliarda złotych. Rząd, aby znaleźć pieniądze na wspomniane odprawy, zamierza dokonać "skoku" na środki zgromadzone w Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP). 

 

W tym miejscu planu zaczynają się jednak poważne problemy natury prawnej. Zgodnie bowiem z "Ustawą o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy" środki z FGŚP, istotnie, służą na pokrycie wypłat wynagrodzeń, odpraw czy innych świadczeń pracowniczych pod warunkiem, że dany pracodawca ogłosił upadłość, którą potwierdził sąd upadłościowy. W przypadku Kompanii Węglowej, której pracownicy mają być zwolnieni, o ogłoszeniu upadłości nie może być mowy. W praktyce oznacza to, że wykorzystanie przez rząd około 1 miliarda złotych z FGŚP na odprawy i świadczenia dla zwalnianych górników, odbędzie się całkowicie nielegalne. Szykuje się zatem kolejny gruby przekręt sponsorowany z pieniędzy podatników. Przypomnijmy bowiem, że środki zgromadzone na FGŚP pochodzą ze składek opłacanych przez pracodawców na ubezpieczenia społeczne swoich pracowników, które są pobierane przez ZUS. Są to zatem pieniądze publiczne, o których wykorzystaniu precyzyjnie mówi ustawa. Jak jednak widać ekipa Platformy ma głęboko gdzieś prawo i obowiązujące w Polsce ustawy.

wpis z dnia 26/01/2015