Od czasu kiedy w kraju rządzi Platforma, przedsię- biorcy muszą płacić o ponad 50 proc. wyższe składki na ZUS. By żyło się lepiej?
wpis z dnia 22/01/2015

foto: European People's Party EPP (Flickr.com / CC by 2.0)

Na początku 2008 roku, tuż po objęciu władzy przez Donalda Tuska, wysokość minimalnej składki na ZUS dla osoby prowadzącej działalność gospodarczą wynosiła 717,77 zł. Dzisiaj wynosi już 1096,81 zł. To oznacza, że wysokość składki urosła w tym czasie o ponad 50 proc. Czy tak ma wyglądać realizacja postulatu "stopniowego obniżania podatków i innych danin publicznych"?

Wiemy już ile trzeba będzie płacić w tym roku ZUS-owi w ramach składek na ubezpieczenia społeczne. GUS podał przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw za IV kwartał ubiegłego roku, co pozwoliło ustalić ostateczną wysokość składki zdrowotnej. Łącznie ze składką emerytalną, rentową, chorobową oraz składką na Fundusz Pracy polscy przedsiębiorcy będą zmuszeni przelewać co miesiąc na konta ZUS kwotę 1096,81 zł.

 

Niestety wysokie koszty prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce, do których zalicza się między innymi obowiązkowe składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, znacząco hamują rozwój naszej gospodarki. Donald Tusk, obiecując pod koniec 2007 roku, stopniowe obniżanie podatków i innych danin publicznych, najzwyczajniej w świecie kłamał. Zamiast pobudzać gospodarkę, zaczął ją tłumić poprzez decyzje o podniesieniu stawek podatku VAT czy akcyzy, likwidując szereg ulg podatkowych, zamrażając kwoty wolne od podatku oraz zwiększając przedsiębiorcom obowiązkowe składki (poprzez niezmienianie mechanizmu ustalania ich wysokości), które co miesiąc muszą odprowadzać do ZUS, jeśli chcą legalnie prowadzić biznes.

Kopacz jest tylko kontynuatorką kierunku działań obranego uprzednio przez Tuska. Nie ma wizji jak pomóc przedsiębiorcom. W ciągu czterech miesięcy jej rządów nie wypowiedziała z siebie choćby jednego zdania na temat tego, jak zamierza wspierać polską przedsiębiorczość. W takich warunkach prowadzenie w naszym kraju biznesu często przypomina nierówną walkę. Machina urzędniczo-fiskalna ma nad przedsiębiorcą gigantyczną przewagę. W każdej chwili może go zniszczyć wysokimi podatkami. 

wpis z dnia 22/01/2015