Kto zatrzyma fiskalną paranoje Platformy Obywatelskiej?
wpis z dnia 21/01/2015

 foto: PlatformaRP (Flickr.com / CC by 2.0)

Naczelną zasadą polityki finansowej rządu PO-PSL miało być stopniowe obniżanie podatków i danin publicznych. Tak przynajmniej twierdził Donald Tusk w listopadzie 2007 roku podczas wygłaszania swojego pierwszego expose. Niestety słowa te okazały się być wierutnym kłamstwem. Następczyni Tuska na stanowisku premiera również nie śpieszy się z realizacją wyborczej obietnicy. Pytana pod koniec ubiegłego roku pytana o możliwość obniżenia podatków palnęła, że to "melodia przyszłości"...

 

Z rankingu przygotowanego przez World Economic Forum na temat wysokości obciążeń fiskalnych stosowanych przez poszczególne państwa na świecie wynika, że przeciętny Polak oddaje w podatkach około 41,6 proc. swoich dochodów. Pod tym względem nasz kraj zajmuje 87. miejsce na świecie. Ten słaby wynik jest konsekwencją działań ekipy Platformy Obywatelskiej, która zamiast spełniać swoje przedwyborcze obietnice zafundowała Polakom największy w historii III RP wzrost obciążeń podatkowych. W ciągu ostatnich 7 lat obecna władza podniosła podatek VAT, kilkukrotnie podniosła wysokość akcyzy, podwyższyła o 50 proc. składki na ZUS, podniosła składkę rentową dla przedsiębiorców, zlikwidowała ulgi: budowlaną i internetową, obniżyła o 1/3 zasiłek pogrzebowy, opodatkowała lokaty 1-dniowe, kilkukrotnie podniosła maksymalne limity na podatki lokalne, wprowadziła podatek smartfonowy oraz paliwową opłatę rezerwową, jak również zamroziła kwotę wolną od podatku na najniższym w Europie poziomie (podatki dochodowe muszą płacić ludzie, którzy nie mają pieniędzy na jedzenie). 

W tym kontekście zasadne jest pytanie, kiedy ta fiskalna paranoja zostanie zatrzymana? Kto może powstrzymać ekipę Platformy Obywatelskiej przed dalszym podnoszeniem podatków?

  

wpis z dnia 21/01/2015