Władza nie znalazła pie- niędzy na muzeum Żołnierzy Wyklętych. Dlaczego? Bo "elity" okrągłostołowe to w dużej części dzieci stalinowskich katów
wpis z dnia 23/12/2014

W przyszłym roku nadal nie będzie Muzeum Żołnierzy Wyklętych. Oficjalny powód? - Władza poskąpiła na to pieniędzy. Warto jednak zwrócić uwagę na pewną ciekawą w tym kontekście zależność. Okazuje się bowiem, że spora grupa uczestników okrągłostołowego deal-u pomiędzy sowieckimi kolaborantami a koncesjonowaną opozycją PRL, to w rzeczywistości synowie lub wnukowie stalinowskich oprawców, którzy Żołnierzy Wyklętych mordowali w UB-eckich katowniach. Dlaczego mieliby dziś stawiać muzea tym, którzy przez ich ojców i dziadków byli zabijani?

 

Żołnierze Wyklęci to prawdziwi bohaterowie walki o wolność i niepodległość po 1945 roku, kiedy terytorium naszego kraju zajęła armia ZSRR, a władzę zdobyli sowieccy kolaboranci. To oni - Żołnierze Wyklęci - podjęli wtedy walkę. To oni organizowali zbrojny opór przeciwko nowemu okupantowi. Ostatni Żołnierz Wyklęty zginął w walce w 1963 roku. Niestety władza PO-PSL nie chce dać pieniędzy na stworzenie muzeum, które upamiętniałoby ich poświęcenie. A szkoda, bo o bohaterstwie tych ludzi powinni się dowiadywać szczególnie najmłodsi Polacy, którzy dopiero uczą się co to patriotyzm i miłość do Ojczyzny. 

W kontekście powyższego warto zastanowić się jednak jaki może być rzeczywisty powód tego, że przez 25 lat - rzekomo wolnej Polski - Żołnierze Wyklęci nie dostali od państwa muzeum i miejsca pamięci z prawdziwego zdarzenia? Dlaczego nie zbudowano im czegoś na wzór muzeum Żydów Polskich? Dlaczego nadal musimy się upominać o ich pamięć? W mojej opinii odpowiedź jest prosta: spora grupa uczestników okrągłostołowego deal-u pomiędzy sowieckimi kolaborantami a koncesjonowaną opozycją PRL, która dzisiaj nami rządzi lub ma decydujący wpływ na to co czytamy w gazetach i oglądamy w telewizji, to potomkowie stalinowskich oprawców, którzy Żołnierzy Wyklętych mordowali w UB-eckich katowniach. Z tej perspektywy niechęć do inicjatyw upamiętniających bohaterstwo Żołnierzy Wyklętych jest zrozumiała. Synowie i wnukowie ich oprawców nie chcą bowiem, aby o swojej rodzinie mówiono źle. A tak by było, gdyby muzeum Żołnierzy Wyklętych powstało. Stąd ciągłe wyciszanie tematu powojennych bohaterów walki o niepodległość i niechęć do finansowania projektów upamiętniających ich dobre imię, a piętnujących stalinowskich katów i kolaborantów. 

 

Czytaj więcej: Nie będzie muzeum żołnierzy wyklętych (Rp.pl)
wpis z dnia 23/12/2014