Miliony podpisów pod obywatelskimi inicjatywami, a Platforma i tak je mieli w niszczarce. Czy tak ma wyglądać demokracja?
wpis z dnia 18/12/2014

foto: PlatformaRP (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Racje miał Stefan Niesiołowski, który swego czasu twierdził, że Platforma jest jedną wielką mistyfikacją i oszustwem. Słowo "obywatelska" w przypadku ugrupowania Tuska i Komorowskiego ma za zadanie wprowadzać ludzi w błąd. W rzeczywistości bowiem partia ta odnosi się do swoich wyborców z głęboką pogardą, którą mierzyć można w liczbie odrzuconych inicjatyw obywatelskich. Lądowanie w koszu (niszczarce) niebawem może zaliczyć kolejna.

Ilość przesłanek, które pozwalają stwierdzić, że Platforma jest w rzeczywistości partią anty-obywatelską, jest porażająca. Pod obywatelskim projektem w/s referendum dotyczącego obowiązku szkolnego 6-latków oraz przywrócenia pełnego kursu historii w szkołach średnich podpisało się milion obywateli. Dla partii Komorowskiego, Tuska i Kopacz nie miało to jednak żadnego znaczenia, bowiem projekt ten został odrzucony już w pierwszym czytaniu. Wcześniej podobnie potraktowano inne obywatelskie inicjatywy. Przypomnijmy tylko milion "zmielonych" podpisów pod wnioskiem o referendum w/s okręgów jednomandatowych czy 2 mln podpisów pod wnioskiem o referendum w/s wieku emerytalnego.

 

Obecna kadencja sejmowa pod względem odrzuconych i nierozpatrzonych inicjatyw obywatelskich będzie prawdopodobnie rekordowa: do niszczarki może bowiem trafić nawet kilka milionów podpisów! W sejmowej "zamrażarce" czeka obecnie kilka obywatelskich inicjatyw. Problem w tym, że te inicjatywy są zagrożone, bowiem posłowie przeciągają nad nimi pracę. Zgodnie zaś z zasadą dyskontynuacji po zakończeniu kadencji (jesień 2015) projekty te trafią do kosza, a podpisy obywateli zostaną zmielone. W tym kontekście daremny wydaje się być trud Stowarzyszenia i Fundacji Rzecznika Praw Rodziców, które złożyło wczoraj w Sejmie obywatelski projekt ustawy w sprawie możliwości decydowania przez rodziców, czy ich pociechy mają iść do szkoły w wieku 6- czy 7-lat. Pod inicjatywą podpisało się 300 tys. Polaków. Niestety jest duża szansa na to, że projekt ten - tak jak wiele innych za kadencji rządów PO-PSL - zostanie zmielony. 

Powstaje pytanie - czy partia, która z premedytacją niszczy obywatelskie inicjatywy podpisane przez miliony osób, może się określać jako "obywatelska"? Czy indolencja i niechęć do obywatelskich projektów, którą otwarcie przejawiają posłowie Platformy, nie powinna spowodować odebrania tej partii dopisku "obywatelska"? Przecież on tylko wprowadza wyborców w błąd.

 

Czytaj więcej: Inicjatywa obywateli znów trafi na śmietnik? (Rp.pl)
Czytaj więcej: Projekty do kasacji (Rp.pl)

wpis z dnia 18/12/2014