Władza wprowadziła kolejne utrudnienia w dostępie do służby zdrowia. Trzeba będzie odbyć dwie wizyty zamiast jednej
wpis z dnia 2/12/2014

foto: Jose Goulao (Flickr.com / CC 2.0)

By żyło się lepiej władza PO-PSL coraz bardziej reglamentuje Polakom dostęp do służby zdrowia. Po tym jak tzw. onkologiczny pakiet kolejkowy okazał się być propagandową fikcją, Ministerstwo Zdrowia postanowiło, że aby dostać się do specjalistów w dziedzinie okulistyki i dermatologii, trzeba będzie uprzednio zdobyć skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu (dotychczas wizyty u tych specjalistów nie były obarczone wymogiem skierowania). Tak więc zamiast jednej wizyty, będą dwie - najczęściej rozłożone w czasie.

Eksperci są zgodni - wprowadzony przez Ministerstwo Zdrowia wymóg posiadania skierowania będzie kolejną barierą w leczeniu, bo wydłuży się droga do poradni specjalistycznej. Wystarczy wcielić się na chwilę w rolę mieszkańca małej wsi, który chce skorzystać z usług dermatologa. Najbliższy ośrodek zdrowia znajduje się 20 km od jego miejsca zamieszkania. Tak więc zamiast jednego wyjazdu do lekarza, będzie musiał zafundować sobie dwa wyjazdy. Zamiast jednego dnia wolnego na wizytę u lekarza, będzie musiał wziąć dodatkowy drugi dzień wolnego. O kosztach finansowych nie muszę chyba wspominać, że również będą podwójne. Krzysztof Łanda, założyciel Fundacji Watch Health Care, nie ma wątpliwości: - "Wprowadzenie skierowania jest sprzeczne z działaniem deklarowanym przez Ministerstwo Zdrowia, bo utrudni życie pacjentom, a nie skróci kolejek do okulistów i dermatologów". 

 

Warto się zastanowić, czy działania władzy nie są przypadkiem ukierunkowane na to, aby pacjent - szczególnie ten starszy, który już nie może lub nie ma sił, aby pracować - zmarł zanim obciąży konta NFZ? Po co ma żyć i generować koszty? Jak już zachoruje to niech jak najszybciej umrze, tak by uchowała się kasa na premie i nagrody dla kolesi... Gorzkie, ale czy nieprawdziwe? Wymowny w tym względzie jest raport ONZ pt. "Global Age Watch", badający jakość życia osób powyżej 60. roku życia. Nasz kraj zajął w nim odległe 62. miejsce (na 91. państw klasyfikowanych). Z krajów należących do Unii Europejskiej Polska zajęła ostatnie miejsce. Wszystko przez fatalny dostęp do opieki zdrowotnej. Zdaniem analityków ONZ rozwój gospodarczy w Polsce nie przekłada się na poprawę jakości życia ludzi starszych, bo nie jesteśmy w stanie zapewnić im godziwej opieki medycznej (pod tym konkretnym względem nasz kraj zajął dopiero 87. miejsce na świecie).

 

Czytaj więcej: Od stycznia do okulisty i dermatologa potrzebne będzie skierowanie (Rp.pl)
Czytaj także: Pakiet kolejkowy to propagandowa ściema rządu? Z przepisów wykonawczych po cichu zniknęły kluczowe dla pacjentów zapisy (Niewygodne.info.pl)
Czytaj także: Starsi ludzie w Polsce mają żyć krótko. Czy taki jest plan zarządców "Zielonej Wyspy"? (Niewygodne.info.pl)

wpis z dnia 2/12/2014