Czy w Ministerstwie Cyfryzacji drukują internet?
wpis z dnia 26/11/2014

foto: Timm Suess (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Skok cywilizacyjny w postaci informatyzacji polskiej administracji, jaki dokonał się podczas rządów aferzystów z PO i nepotycznych ludowców z PSL, jest tak wielki, że w Ministerstwie Cyfryzacji zużycie papieru w ubiegłym roku zwiększyło się o 90 proc. Czyżby zaczęli drukować internet?

Cyfryzacja miała być dla rządu PO-PSL priorytetem. Na dowód tego stworzyli nawet specjalne ministerstwo cyfryzacji. Jak się jednak okazało, to właśnie w tym ministerstwie zużycie papieru do drukarek w 2013 roku wzrosło o... 90 procent.

 

Warto przypomnieć, że e-administracja miała odciążyć urzędnicze etaty i sprawić, że Polacy będą mogli swoje sprawy załatwić nie wychodząc z domu za pośrednictwem internetu. Rzeczywistość okazała się być jednak nieco inna. Mimo gigantycznych środków przeznaczanych na realizację tego projektu (od 2012 roku łączne koszty z tym związane pochłonęły 1,465 mld zł), liczba urzędników wcale się nie zmniejszyła. Wręcz przeciwnie - nadal utrzymuje się tendencja wzrostowa. Najwyraźniej rządzący naszym krajem uznali, że systemami informatycznymi, dzięki którym liczba urzędników miała spaść, ktoś musi zarządzać. Są potrzebne nowe kadry do obsługi ePUAP, CEPiK czy ZUS-PUE. Co gorsze - spadać nie mają również kwoty, które rząd zamierza w najbliższym czasie przeznaczyć na rozbudowę systemu e-administracji (będzie jeszcze e-Zdrowie i e-Podatki). W ciągu kilku najbliższych lat na ten cel pójdzie minimum 4,6 mld zł. Tak więc wzrost zużycia papieru w ministerstwie - nomen omen - cyfryzacji, to tak naprawdę mały pikuś w porównaniu do wydatków jakie nas czekają w najbliższym czasie.

 

Czytaj więcej: Nowoczesne państwo: w resorcie cyfryzacji zużycie papieru wzrosło o 90 proc. (Forsal.pl) 
Czytaj także: E-administracja w Polsce pochłania miliony, a liczba urzędników i tak rośnie (GazetaPrawna.pl)

wpis z dnia 26/11/2014