Jak powstrzymać demograficzną katastrofę w Polsce?
wpis z dnia 23/10/2014

Z roku na rok liczba urodzeń w Polsce maleje. Rośnie za to liczba emerytów i osób w podeszłym wieku. Już za kilka lat państwo może zbankrutować nie mogąc udźwignąć obowiązków związanych z systemem emerytalnym. Powstrzymanie demograficznego tsunami jest jednak bardzo proste. Wystarczy ograniczyć obciążenia podatkowe dla rodzin z dziećmi, dzięki którym posiadanie potomstwa zacznie się w naszym kraju opłacać finansowo. 

Proste rozwiązania danego problemu przynoszą najczęściej najlepsze rezultaty. W przypadku demografii problem jest w zasadzie jeden - Polacy chcą mieć dzieci, ale nie mają pieniędzy na ich utrzymanie. Pieniędzy nie mają, bowiem państwo zabieram im pokaźne sumy m. in. w podatku dochodowym. W jaki sposób rząd mógłby w tym przypadku pomóc? Rozwiązanie jest bardzo proste - wystarczy, że stojący na czele naszego kraju wdrożą pro-rodzinny system fiskalny, który w kwestii wysokości płaconych podatków, będzie promował osoby posiadające dzieci. 

Jak miałoby to wyglądać w praktyce? Obecnie kwota wolna od podatku dla każdego obywatela III RP bez wyjątku wynosi 3091 zł w skali roku. Limit ten miałby nadal obowiązywać wobec osób nie posiadających dzieci. W przypadku jednak posiadania już jednego dziecka kwota wolna od podatku automatycznie rosłaby (zarówno dla matki jak i ojca dziecka) o 100 proc. - do poziomu 6182 zł. Limit ten miałby wzrastać dwukrotnie za każdym kolejnym dzieckiem. W ten sposób w przypadku posiadania dwójki dzieci, kwota wolna od podatku wynosiłaby 12364 zł (dla każdego z rodziców). W przypadku trójki dzieci - 24728 zł. Czwórki - 49456 zł. Szczęśliwi rodzice piątki, lub większej ilości dzieci, byliby całkowicie zwolnieni z płacenia podatku dochodowego. Ile pieniędzy zostawałoby w ten sposób w portfelach przeciętnie zarabiających rodziców? Posiadanie jednego dziecka przyczyniłoby się do oszczędności podatkowych w wysokości 2225 zł w skali roku. Dwójka dzieci byłaby równoznaczna z oszczędnością 4450 zł. Trójka dzieci gwarantowałaby rodzicom zwrot podatku w wysokości 8900 zł, zaś czwórka - aż 17800 zł. 

 

To tylko propozycja. Podejrzewam jednak, że w sposób istotny przyczyniłaby się do odwrócenia demograficznych tendencji jakie od kilku lat dominują w naszym kraju. Powstaje pytanie - dlaczego rządzący nie chcą jej wprowadzić w życie? Czy zależy im, aby Polska nadal się kurczyła, a widmo bankructwa spowodowanego niewydolnością systemu emerytalnego było coraz bardziej realne?

 

Czytaj więcej: Skazani na wymarcie (Rp.pl)
wpis z dnia 23/10/2014