Nowy podatek coraz bliżej: Ministerstwo Kultury za wprowadzeniem opłaty reprograficznej na smartfony i tablety
wpis z dnia 13/10/2014

foto: 401(K)2013 (Flickr.com / CC 2.0)

Ekipa rządząca z PO-PSL konsekwentnie dąży do realizacji swojego ukrytego celu, jakim jest opodatkowanie wszystkiego co się da opodatkować, tak aby jak najwięcej pieniędzy zabierać zwykłym ludziom. 

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego opowiada się za objęciem smartfonów i tabletów opłatą reprograficzną. Resort zgodził się tym samym na propozycje ZAiKS-u, który jako pierwszy wystąpił z postulatem nałożenia podatku "smartfonowego" i "tabletowego" w wysokości odpowiednio 1,5 i 2,0 proc. ceny urządzenia. Uzyskane w ten sposób dziesiątki milionów złotych mają trafić na konta ZAiKS-u, który - przynajmniej w teorii - pieniądze te ma przekazywać twórcom i artystom. Czy tak będzie robił w rzeczywistości? Jak niedawno donosił portal Niezalezna.pl - w 2013 r. na pensje w ZAiKS-ie poszło 57,8 mln zł. Jeśliby podzielić tą kwotę przez liczbę etatów (467), to statystycznie wyjdzie nam, że przeciętne wynagrodzenie w tym stowarzyszeniu wyniosło ponad 10 tys. zł miesięcznie. Nie wykluczone, że przedstawiciele twórców i artystów zrzeszeni w ZAiKS-ie chcieliby zarabiać jeszcze więcej. Stąd pomysł wprowadzenia podatku "smartfonowego" i "tabletowego", który miałby działać jak opłata reprograficzna. Dla rządzącej ekipy z PO-PSL - która od kilku lat konsekwentnie dąży do realizacji swojego ukrytego celu, jakim jest opodatkowanie wszystkiego co się da opodatkować, tak aby jak najwięcej pieniędzy zabierać zwykłym ludziom - pomysł ludzi z ZAiKS-u musiał się bardzo podobać.

 

Czytaj więcej: Opłata reprograficzna od smartfonów i tabletów już wkrótce? To uderzy w konsumentów (GazetaPrawna.pl)
Czytaj także: ZAiKS kupił sobie pałac (Niezalezna.pl)

wpis z dnia 13/10/2014