Obywatel Wielkiej Brytanii znowu w rządzie. Tym razem jako minister "bez teki"
wpis z dnia 11/10/2014

foto: European People's Party EPP (Flickr.com / CC 2.0)

Jan Antony Vincent-Rostowski powraca do rządu. Zostanie szefem doradców premier Ewy Kopacz w randze ministra bez teki. Choć tym razem nie będzie zarządzał żadnym ministerstwem, to poprzez swoją "radę" może mieć wpływ na decyzje podejmowane na najwyższym szczeblu. Jego znaczenie może być tym bardziej istotne, jeśli uświadomimy sobie, że obecna premier jest tylko figurantką, nie mającą własnego zdania i własnej wizji trwania na stanowisku szefa rządu.

Przypomnijmy, że Vincent-Rostowski odpowiada za gigantyczny skok zadłużenia naszego kraju wobec zagranicznych wierzycieli. To on był również pomysłodawcą zrabowania oszczędności emerytalnych Polaków zgromadzonych w OFE. Teraz ma pełnić funkcje szefa doradców Ewy Kopacz. To, że obecna premier potrzebuje sztabu doradców jest pewne. Jej mizeria umysłowa oraz słabość kompetencyjna musi być niwelowana przez specjalistów z poszczególnych dziedzin. Pytanie tylko, czy powołanie na stanowisko szefa doradców Ewy Kopacz byłego ministra finansów nie jest przypadkiem skokiem z deszczu pod rynnę. To, że Vincent-Rostowski jest sprawniejszy umysłowo od wspomnianej figurantki jest dla wszystkich oczywiste. Problem w tym, że swoim "doradztwem" może jednak tak kierować panią premier, że ta będzie podejmować bardzo niekorzystne (szczególnie w kontekście finansów) decyzje dla Polski, myśląc że robi dobrze. 

 

Czytaj więcej: Rostowski będzie szefem doradców premiera i ministrem bez teki (Bankier.pl)
wpis z dnia 11/10/2014