Biednym polskim emerytom brakuje pieniędzy na egzystencję. A będzie jeszcze gorzej!
wpis z dnia 7/10/2014

foto: Olgierd Pstrykotworca (Flickr.com / CC 2.0)

Połowa dzisiejszych emerytów twierdzi, że w ciągu swojego zawodowego życia nie odkładała na starość, bowiem zarabiała zbyt mało pieniędzy, a dla co 7. z nich świadczenia, które otrzymują z ZUS, nie wystarcza na podstawowe potrzeby natury egzystencjalnej. Niestety z roku na rok pod tym względem będzie gorzej.

Jakość życia seniorów w Polsce istotnie odbiega od europejskich norm. Dla większości z nich okres emerytury kojarzy się z marazmem, wegetacją oraz problemami z dostępem do podstawowej opieki medycznej. Z badań przeprowadzanych przez międzynarodowe organizacje wyjawia się raczej ponury obraz: Polska, to nie jest kraj dla starych ludzi. Tutaj powinni oni umierać zaraz po przejściu na emeryturę. I nie ma się czemu dziwić. Spora grupa emerytów, po zakończeniu swojego życia zawodowego, zaczyna dostawać z ZUS po 1,0 - 1,2 tys. zł świadczenia. Taka kwota nie wystarcza na normalne funkcjonowanie. Dzisiaj problemy z egzystencją ma co 7. emeryt. Jak będzie za 10-15 lat? Prawdopodobnie do grona wykluczonych społecznie biednych ludzi dołączą miliony osób z dzisiejszego pokolenia 50-latów. Otrzymując "ochłapy" z ZUS może opłacą czynsz, rachunki za prąd czy wodę. Może stać ich będzie na zakup chleba. Ale na nic więcej nie będą mieli pieniędzy. 

 

Według oficjalnych danych GUS już teraz 44,3 proc. polskich emerytów otrzymuje świadczenia o charakterze głodowym. Do ręki ZUS przesyła im co miesiąc kwotę mniejszą niż 1358 zł. Niestety z roku na rok będzie coraz gorzej, bowiem coraz więcej emerytur będzie wyliczanych według formuły kapitałowej (w 2013 roku różnica między przeciętną emeryturą wyliczaną według starych zasad, a przeciętną emeryturą wyliczaną według nowych zasad wynosiła 1180 zł). To jednak nie koniec złych informacji. Zdaniem ekspertów około 2022 roku państwo polskie, z powodu zbyt wysokich nakładów na utrzymanie systemu emerytalnego, może zbankrutować. To wszystko wpisuje się idealnie w strategię, według której starsi ludzie w Polsce mają szybko umierać. Żyjąc za głodowe emerytury, nie mając pieniędzy na jedzenie i leki (nie mówiąc już o dobrach kultury czy przedmiotach zbytku) pozostanie im szybciutko i po cichutku umrzeć. Jeśli rząd będzie łaskawy, to zostawi rodzinie skromny zasiłek pogrzebowy na wykupienie prościutkiej trumienki. Oto rzeczywistość zaprojektowanej w 1989 roku przez rosyjskich kolaborantów III RP.

 

Czytaj więcej: Polskim emerytom brakuje pieniędzy. Aż 20 proc. żałuje, że nie wyjechała z kraju (GazetaPrawna.pl) 
wpis z dnia 7/10/2014