Platformersi "ukręcą łeb" pierwszej aferze rządu Kopacz?
wpis z dnia 6/10/2014

foto: PlatformaRP (Flickr.com / CC by SA 2.0)

Wygląda na to, że nikt nie poniesie odpowiedzialności za aferę z "zapomnianą" ustawą. Szef Rządowego Centrum Legislacji, które przez ponad 2 tygodnie wstrzymywało publikację ustawy ograniczającej wyprowadzanie zysków za granicę, twierdzi że to był "błąd systemu". Rząd Kopacz umywa ręce i udaje, że nic się nie stało. Warto podkreślić, że w grę wchodzi utrata przez budżet naszego kraju około 3,3 mld zł!

Platformersi ewidentnie próbują "ukręcić łeb" pierwszej aferze rządu Kopacz. Przypomnijmy, że 17 września prezydent podpisał ustawę o zagranicznej spółce kontrolowanej, która miała ograniczyć transferowanie podatku dochodowego CIT poza granice naszego kraju (np. do Luksemburgu czy na Cypr). W ten sposób budżet kraju mógł dodatkowo zyskać w przyszłym roku nawet 3,3 mld zł. Wystarczyło ją tylko opublikować w elektronicznym Dzienniku Ustaw, co w dni robocze trwa od kilku do kilkunastu godzin. Niestety odpowiedzialne za to Rządowe Centrum Legislacji postanowiło publikację tego aktu prawnego opóźnić o ponad 2 tygodnie, przez co ustawa w zakresie ograniczenia wyprowadzania z Polski zysków działających na terytorium naszego kraju spółek mających siedziby w rajach podatkowych nie będzie funkcjonowała w przyszłym roku. Z tego tytułu do kasy państwa nie trafi - wg szacunkowych wyliczeń - wspomniane 3,3 mld zł. Co na to szef Rządowego Centrum Legislacji Maciej Berek? Na zwołanej ad hoc konferencji prasowej powiedział, że opóźnienie w publikacji ustawy w elektronicznym Dzienniku Ustaw to efekt... "błędu systemu" (sic!). Ponadto dodał, że przebadał sprawę w swoim urzędzie (w ciągu jednego dnia) i nie stwierdził, by którykolwiek z jego pracowników miał ponieść jakąkolwiek odpowiedzialność. Czyli - samo się stało. Nikt nic nie wie. Nie ma winnych. Nie ma afery.

 

Czytaj więcej: Tama podatkowa jednak się nie odsunie (Rp.pl)
wpis z dnia 6/10/2014