Polska sponsorem Rosji. W ciągu najbliższych 8 lat przelejemy na rosyjskie konta równowartość ok. 160 miliardów złotych!
wpis z dnia 2/09/2014

foto: brianc (Flickr.com / CC 2.0)

Sprowadzamy z Rosji ok. 70 proc. zużywanego gazu i ponad 90 proc. ropy, płacąc przy tym niemal najwięcej w Europie. Gdyby Polsce udało się uniezależnić od dostaw surowców zza wschodniej granicy, to Rosja momentalnie popadłaby w bardzo poważne problemy finansowe.

Szacuje się, że w ciągu najbliższych 8 lat PGNiG, Orlen oraz Lotos, w ramach realizacji długoterminowych kontraktów na dostawy ropy i gazu, przeleją na konta kontrolowanych przez Kreml spółek kwotę około 160 mld zł. Eksperci są zgodni - gdyby Polsce udało się uniezależnić od dostaw zza wschodniej granicy, rosyjska gospodarka momentalnie popada w poważne tarapaty. Z uwagi na powyższe Rosjanom bardzo zależy na tym, aby kontynuowany był "łupkowy paraliż" (rząd Tuska tkwi w nim już od kilku lat). Na rękę włodarzom Kremla są także opóźnienia przy budowie gazoportu w Świnoujściu czy wszelkie zaległości w modernizacji polskiej sieci przesyłowej (celem rozbudowy i modernizacji wspomnianej sieci jest umożliwienie sprowadzania ropy lub gazu z innego niż wschodni kierunek). Niestety ekipa Tuska i Pawlaka w ciągu 7 lat swoich rządów nie tylko nie przybliżyła naszego kraju do energetycznej niezależności, ale wręcz pogorszyła pod tym względem naszą sytuację. Wspomniane 7 lat to naprawdę długi okres czasu. Wystarczający do tego, aby realnie zmienić politykę surowcową i energetyczną. W przypadku Tuska i Pawlaka było to jednak niemożliwe. Oni tańczyli tak jak im Putin zagrał.

 

Czytaj więcej: Opłacalne uzależnienie od Kremla (Rp.pl)
Czytaj także: Polska finansuje wojnę Putina (Rp.pl)

wpis z dnia 2/09/2014