Gen. Polko: "Oddziały obrony terytorialnej są wręcz niezbędne"

wpis z dnia 21/08/2014

 foto: OdbudujmyAK

Gen. Roman Polko nie ma wątpliwości - Polska potrzebuje armii obrony terytorialnej. Tylko w ten sposób zapewnimy sobie trwałe bezpieczeństwo, bez konieczności liczenia na sojuszników z NATO. - "Powinniśmy budować w ludziach odpowiedzialność za własny kraj" - mówi Polko. 

 

Przypomnijmy, że np. kraje skandynawskie mają bardzo silne struktury armii obrony terytorialnej. Licząca pięć milionów mieszkańców Finlandia ma siły zbrojne składające się z 60 tys. żołnierzy zawodowych i 230 tys. ochotników wojsk obrony terytorialnej. Szwedzka Gwardia Krajowa Hemvarnet (odpowiednik wojsk obrony terytorialnej) liczy z kolei 600 tys. żołnierzy-ochotników. W Polsce zawodowych żołnierzy jest ok. 100 tys., a Narodowe Siły Zbrojne (coś na kształt wojsk obrony terytorialnej) liczą jedynie 10 tys. osób. Szacuje się, że około 800 tys. osób w Polsce działało bądź działa w organizacjach paramilitarnych. Jest to spora baza, na fundamencie której można by stworzyć liczące 100-200 tys. żołnierzy-ochotników wojska obrony terytorialnej. Należy pamiętać, że żadna armia na świecie nie odważy się wejść na terytorium, na którym stacjonują liczne oddziały wojsk obrony terytorialnej. 

 

Obecnie polska armia jest tak słaba, że w razie konwencjonalnego ataku nie będzie w stanie odeprzeć sił wroga z terytorium naszego kraju. - "Armia oparta na miniaturowych wojskach operacyjnych nie jest zdolna do odstraszania, obrony, a nawet ochrony niektórych obiektów. Te trzy dywizje, które posiadamy, i kilka brygad, są zdolne do uderzenia i obrony na obszarze wielkości powiatu." - twierdzi prof. Akademii Obrony Narodowej Józef Marczak. Rozwiązaniem dla Polski miała być budowa armii obrony terytorialnej na wzór innych państw europejskich. Niestety projekt ten został zatrzymany i zniweczony w 2007 roku. Ówczesny minister obrony Bogdan Klich (Platforma Obywatelska) założył bowiem, że Polsce nic nie zagraża. Obecna sytuacja tuż za naszą wschodnią granicą wymaga pilnego powrotu do tej koncepcji.

 

Na marginesie dyskusji o armii obrony terytorialnej gen. Roman Polko w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" zwraca uwagę na następującą kwestię:

"Rzeczpospolita": Polskie organizacje paramilitarne często odwołują się do tradycji Armii Krajowej. Czy ta nazwa pasuje do dzisiejszych realiów?

Gen. Roman Polko: To dobrze, że nawiązują do najlepszych tradycji polskiego oręża. Bo czy można być dumnym ze służby w Narodowych Siłach Rezerwowych?! Ta nazwa brzmi strasznie... Gdyby nazwać je Armią Krajową, już samo to spowodowałoby, że ludzie bardziej by się nakręcali i więcej dawali z siebie, by utrzymać prestiż tej tradycji.

 

Czytaj więcej: Armia Krajowa lepsza od Narodowych Sił Rezerwowych (Rp.pl)
Czytaj także: Odbudujmy Armię Krajową (Rp.pl)

 

Niewygodne.info.pl zachęca do wsparcia inicjatywy "Odbudujmy Armię Krajową". Więcej informacji znajdziecie poniżej: 
- https://www.facebook.com/OdbudujmyAK  
- http://zoba.to/-/9KQZHg/  
- http://odbudujmyak.pl/ 

 

wpis z dnia 21/08/2014