Nowak obiecał, że złoży mandat. Od tego czasu opuścił 267 sejmowych głosowań i nadal pobiera poselską pensję

wpis z dnia 20/08/2014

 foto: youtube.com

Były minister transportu w rządzie Tuska - Sławomir Nowak - po ujawnieniu kompromitujących materiałów, na których załatwiał u wiceministra finansów ulgowe traktowanie przez organy skarbowe jego żony, obiecał że złoży poselski mandat. Jak na polityka PO przystało słowa oczywiście nie dotrzymał - nadal pobiera parlamentarne uposażenie. Sprawa zaczyna szokować jeśli sobie uświadomimy, że Nowak otrzymuje poselską pensję w praktyce za nic nie robienie, bowiem przestał pojawiać się w Sejmie.

 

Po ujawnieniu afery taśmowej Sławomir Nowak ogłosił, że odchodzi z polityki i rezygnuje z mandatu poselskiego. Pomimo, że minęły już dwa miesiące, to do kancelarii Sejmu nie wpłynął wniosek byłego ministra transportu o rezygnacji z mandatu poselskiego. W tym czasie jednak Nowak przestał pojawiać się w Sejmie. Opuścił 267 sejmowych głosowań. Nadal jednak pobiera poselską pensję, czyli ok. 10 tys. zł miesięcznie. Jak widać pieniążki są dla skompromitowanego polityka Platformy Obywatelskiej ważniejsze niż dane swoim wyborcom słowo.

 

Źródło: Sławomir Nowak mandatu nie złożył. Do Sejmu nie chodzi, a pensję pobiera (Dziennik.pl)

wpis z dnia 20/08/2014